Komentarze (12)
@Opornik ja toczę małą wojnę ze sklepikarzami, kelnerami i przypadkowymi ludźmi o nazewnictwo. Uparcie wymawiam jej nazwę "Colesław", a oni mnie poprawiają na Kolesław. Mnie niekonsekwencja w czytaniu tego jako "kolesław" razi w uszy i ciężko jest mi odpuścić. No bo skoro chcą czytać C po angielsku, to dlaczego w angielskim wyrazie dopuszczają Ł? Co to za pomysł, żeby pół czytać po angielsku, a pół po polsku? Po polsku C czyta się jak C więc colesław, a jeśli chcą całość czytać po angielsku, to czyta się "kolsloo"..
Zaloguj się aby komentować
