Komentarze (8)

Ja j⁎⁎ię, raz pojechałem na noc do rodziców, żeby sobie elegancko rano pojechać na lotnisko, wylot jakoś po 8 (godzina jazdy). Matka obudziła mnie o 2 "SPÓŹNISZ SIĘ NA SAMOLOT!!!".

Kurła, na lotnisku byłem razem z woźnym, który je otwierał.

@Nemrod jakby to była jedna z trylionów rzeczywistości, w której wyjeżdżasz jak chcialeś i w drodze na lotnisko akurat złapałbyś gumę we wszystkich czterech kołach to byś docenił matczyną troskę.

@Gustawff To fakt, zdążyłbym wtedy dojść na lotnisko nawet pieszo.

[odmówiłem podwózki z prywatnego parkingu, ale niewiele to pomogło]

@cododiaska No nie wiem, kiedyś przez pomyłkę pojechałam na lotnisko dobę wcześniej i o 5 rano dzwoniłam do szefa, dlaczego mój bilet nie działa. Nie polecam.

Zaloguj się aby komentować