#heheszki kto robił wesele, ten się w piekle śmieje
kolega kiedyś opowiadał, jak przyjechali grać na drugi dzień po weselu, na poprawiny.
różnica była taka, że państwo młodzi "wypoczywali" na tarasie, a goście wyglądali jakby ich z ckm ktoś pojechał - gdzie kto jeszcze miał siłę stać, tam padł

