Widać, że nie macie dzieci. Moja młoda kiedyś biegła do łazienki rzygać ale nie wytrzymała tuż przed drzwiami na korytarzu, usiłowała rękami zasłonić jeszcze usta dzięki czemu poszło z efektownym rozbryzgiem naokoło na korytarz, ściany korytarza, drzwi, listwy, futrynę + oczywiście całe dziecko obrzygane od stóp do głów.
Pierwszy dzień w nowym domu, dziecko odłożone na nowiutki wczoraj kupiony materac, rzyg.
Kanapa ile razy obrzygana była to nie zliczę. Łóżeczko też. Ściąganie wszystkiego łącznie z pokrowcem materaca.
Zaloguj się aby komentować