Pirazy2026-02-14T14:44:17+01:007@A_a ja przez wiekszosc swojego zycia najpierw zjadalem zimnioki i surowkie a mieskiem delektowalem sie na sam koniec, nie uszlo to uwadze mojej zony gdy ja poznalem i jej rodziny xD dopiero moze z 10 lat staram sie wszystko jesc po trochu
NiebieskiSzpadelNihilizmu2026-02-14T15:11:04+01:002@Pirazy a to ja od zawsze nakładałem na widelec po trochu wszystkiego, żeby każdy gryz smakował tak samo dobrze
wonsz2026-02-14T15:41:13+01:002@Gustawff przykro mi, jesteś za młody na hejto, musisz wracać na wypok XD w przedszkolu się układało obiad warstwami jedna na drugiej, tak żeby na każdym widelcu leżały ziemniory, mięsko i suróweczka - tzw. kucharz szwedzki
Gustawff2026-02-14T15:44:12+01:004@wonsz albo za stary żeby pamiętać przedszkole Ale sero nigdy się nie spotkałem z tym określeniem.
wiatrodewsi2026-02-14T15:40:11+01:002@A_a Aaa to wszystko zależy od taktyki. Jeśli kotlet jest dobry, to ja tak z połowę zostawiam na koniec i jem na deser
paramyksowiroza2026-02-15T00:25:44+01:000@wiatrodewsi Znam lepszą. Jak kotleciki się skończą, to dobierasz kolejnego kotlecika!
wiatrodewsi2026-02-15T04:52:01+01:001@paramyksowiroza To to w ogóle jest opcja preferowana Niestety nie zawsze dostępna...