@mrocznykalafior Jak ferma na mięso, to jedna partia jest wybijana, jest dezynfekcja i przywozi się nowe do chowania. I taki kilkutygodniowy cykl się powtarza. Raczej mało prawdopodobne, żeby się to zazębiało.
@Chmurkins nie wiem jak jest teraz, ale dawniej pod zakład drobiarski przyjeżdżały ciężarówki z żywymi kurczakami w klatkach. Jak ciężarówki stały przed zakładem to kurczaki z różnych ferm mogły sobie ze sobą pogadać chwilę przed śmiercią