@mannoroth zawsze uważałem, że te gówniane boomboxy to się kupuje jak termomixa.
Przychodzi nauczucielka angielskiego i prezentuje w domu klientki, jak kiepsko to gra i jak trudno będzie zrozumieć siedząc 5m dalej, co lektor mówi. To tej cudownej prezentacji dobijają targu i ta pierwsza wychodzi bogatsza o banknot 200 złotowy i uboższa o urządzenie grająco-pierdzące.
@WujekAlien eh, tera to ludzie nie pamiętajo jak to był program czadowy boombox dla każdej szkoły w latach dziewięćdziesiątych. Szkoły dostawały wypasiony sprzęt grający co to jak dzieciak zobaczył sobie mógł tylko wyobrażać w jakiej jakości poleciałoby Uh La La La w wykonaniu Alexii a bardziej ogarnięte techno świry Let Me Be Your Valentine od Scootera. Taki pieniężny sprzęt, że po prawie trzydziestu latach nadal działa, to po co kupować nowy?
Zaloguj się aby komentować