Komentarze (17)
@Fly_agaric oj nie chce mi się kolejny raz składać zeznań
Mogę w skrócie.
Wracałem wieczorkiem ze spotkania, okazało się że pociąg mam prawie za godzine, więc usiadłem na placu dworcowym, słuchawki i audiobook, luzik. Po ~20 min wjeżdza sobie po placu (auta tam nie mogą jeździć btw) suka bez świateł, wysiada dwóch takich, podbijają prosto do mnie i z miejsca "dokumenty!". Wywiązała się rozmowa jak powiedziałem że bez podnia przyczyny nie pokaże. Oni cisnęli że mam obowiązek, a ja że PRL się skończył i muszą podać podstawę. Podawali art. 15 UoP, mówiłem że go znam i potrzebuje podstawy faktycznej, a nie tego że mają uprawnienia, ale oni są zbyt tępi żeby to zrozumieć. Za to jak mi sie "kurwa" wymsknęła, to od razu wyrecytował że będzie art. 141 k.w. (w promieniu 50m. byliśmy tylko my). Krawężniki sami nie myślą, powtarzają tylko to co mieli na kursach, więc daremna dyskusja.
W końcu powiedzieli, że będę doprowadzony na komendę, więc mówię, że spoko, nie będę stawiał oporu. Kazali mi się nie ruszać, przeszukali kieszenie, znaleźli protfel, zaczeli go przeglądać, wyjeli prawko i zaczeli sprawdzać moje dane chociaz głośno mówiłem że nie mają prawa. W miedzyczasie któryś napomknął, że szukają jakiegoś samobójcy.
No i ostatecznie chciał mi wlepić 500 za nieokazanie dokumentów (art. 65 § 2 k.w), 500 za wprowadzanie w błąd (art. 65 § 1 k.w) i jeszcze 200 za "jezyk wulgarny w miejscu przyzwoitym" (wspomniany art. 141 k.w.) xDDD
Wyrok nakazowy przyszedł na 700zł, wprowadzania w błąd funkcjonariusza juz nie uwzględnili, tak głupie to było. Poszedłem do kancelarii, napisali mi odwlołanie i dwie skargi - do prokuratury i do komendanta. Pół roku później była rozprawa, gdzie panowie funkcjonariusze nic nie pamiętali, a ja złożyłem obszerne wyjaśnienia i jeszcze mogłem im zadawać pytania (obdżekszyn, jur onor!) XD
Fast forward - obie skargi bezzasadne, funkcjonariusze byli tip top jak trzeba, wyrok skazujący za wszystkie moje przestępstwa 300zł + 70zł kosztów sądowych (lub 40 lat kamieniołomów, ale nie mogłem akurat, to zapłaciłem).
@Fly_agaric wyrok za całokształt, winny obu wykroczeń. Moim zdaniem sedzia widziała, że policja to nieogary, ale oni nie mogą se tak podważać "pracy" niebieskich, bo się naród rozzuchwali i co wtedy? Mogłem się odwoływać, ale dowodów nie mam, srał to pies, następnym raze będę mądrzejszy i zaczne od nagrywania.
Zaloguj się aby komentować

