Komentarze (25)

@deafone a zaletą ateizmu jest to, że jeśli mimo wszystko będzie się wtedy wołać Boga, to nie trafi się za to do piekła, bo np. chrześcijanom nie wolno wołać imienia pana Boga swego nadaremno.

@maximilianan @deafone no nie bałdzo. Wezwany bóg przyjdzie i co... już po ptakach. Co ma wtedy zrobić? No ja bym się wkurzył. A jakby się to powtarzało, to bym to kurwa napisał w kamieniu i kazał ludziom wyryć na pamięć i to na jednym z pierwszych miejsc, jeszcze przed zakazem kradzieży czy mordowania...

@plemnik_w_piwie To bardziej brzmi jak "dzięki Ci Boże", a nie "wołam Cię Boże", ale pewnie są różne przypadki...

@maximilianan czego, migdałków ministranta?

Ja wiem ze człowiek strzela a Pan Bóg kulę nosi, ale on nie jest idiotą. Tak stworzył świat, by to się samo robiło, automat. Gdyby do zapladniania potrzebna była jego osobista ingerencja to by stworzył nieruchome plemniki i sam ręcznie je wciskał w komórkę jajową. A on stworzył automat i nawet nie wolno nim ręcznie sterować. Ani ręcznie wyzwalać, ani w niedozwolone miejsce, ani wspomagać kierowania pociskiem...

@deafone każde nadaremne "o Boże" jest karalne. Tak mi pani katechetka mówiła. I nie ważne czy wypowiedziane w zmartwieniu, w przestraszeniu czy przerażeniu. O orgazmach nam nie opowiadała, ale zakładam że też się ta zasada stosuje. A jeśli się chce legalnie pogadać z Bogiem to należy ładnie wpierw wykręcić na sobie numer telefonu, otagować wiadomość #ojczenasz, a całość zamknąć amenem. Inaczej wiadomość nie zostanie wylapana regułą na boskim Outlooku i zawali mu główną skrzynkę, a tego nie lubi.

@AdelbertVonBimberstein no są różne religie, ja tu zacząłem wątek na przykładzie chrześcijaństwa. A te jak wiadomo pochwala fizyczne szczęście i dobrą zabawę. ...not!

@AdelbertVonBimberstein wg tych którzy używają argumentu przeciwko masturbacji i kondomom, brzmiącego "seks dla przyjemności, a nie dla prokreacji to jest grzech"

@plemnik_w_piwie nie masz tutaj racji, to jest wada.


Wszystkie statystyki są zgodne, osoby wierzące są bardziej zadowolone z życia seksualnego. Nawet na logikę - im seks jest bardziej pikantny tym większa nasza satysfakcja prawda? Wezwanie Boga i widmo kary piekielnej sprawia, że nawet zwykły stosunek ociera się mocno o sferę profanum i nie jest czymś błahym, mechanicznym wręcz lecz balansowaniem wokół bardzo poważnych tematów.


Sfera seksualna to akurat jest dokładnie jedna z tych rzeczy gdzie brak spirytualizmu wpływa faktycznie negatywnie na jakość życia.

Zaloguj się aby komentować