Komentarze (6)
Żarty żartami, ale przyznam wam się, że w mojej małej, rodzinnej miejscowości, w czasach gdy byłem jeszcze małym ksykiem (mogłem mieć jakieś trzy - cztery lata) był u nas taki jeden murzyn, rodzice opowiadali mi, że bawiłem się z nim całymi dniami, zresztą sam jak przez mgłę pamiętam kilka pojedynczych wspomnień. Niestety, pewnego dnia nasze drogi się rozeszły, bo ojciec w końcu go sprzedał.
Zaloguj się aby komentować
