@Gustawff Gdzie tam. Pewnie, są przypadki, gdzie ktoś używa i życzy sobie używania innej formy - "magistra", "doktora", "profesora", było też już chyba jakieś zamieszanie z używaniem feminatywów w oficjalnych dokumentach uczelni. Ale na co dzień normą jest "pani magister", "pani doktor", "pani profesor", lub zwyczajnie "magister", "doktor", "profesor". Nawet Rada Języka Polskiego uznała, że wybór formy trzeba pozostawiać mówiącym, a nie cokolwiek narzucać.
BTW, obrazek jest teoretycznie heheszkowy, ale w praktyce osoba ze stopniem doktora, bez względu na płeć, w życiu nie kazałaby się tytułować profesorem (chyba że ma tytuł profesora uczelni, bo to trochę zmienia sytuację). A bycie po imieniu z prowadzącymi zajęcia jest dużo bardziej bardziej powszechne na kierunkach związanych ze sztuką i kulturą niż gdzie indziej.
@Apaturia
BTW, obrazek jest teoretycznie heheszkowy, ale w praktyce osoba ze stopniem doktora, bez względu na płeć, w życiu nie kazałaby się tytułować profesorem
Każdy dr hab. z jakim miałem zajęcia 20 lat temu, bez profesury uczelnianej, kazał do siebie się zwracać Panie Profesorze.
Zwykli doktorzy rzeczywiście nie przypominam sobie, ale tam średnia wieku była 50+ na wykładach, także habilitację chyba każdy za staż już miał, także dużo ich nie było.
True story. Mialem zajecia z Panem Tadeuszem Kaczorkiem. Mowilismy sobie na Pan bo nie uznawal tytulowania. Najlepsze bylo jak w trakcie zajec zadzwonil do niego Tusk, a ten go zlal cieplym moczem bo "prowadzi z Panami ważne badania naukowe". Facet byl wowczas jakims przewodniczacym komisji swiatowej, doradca premiera i przewodnixzacym ds badania slynnego zamachu smolenskiego xD. Przekozak.
Zaloguj się aby komentować