Nie piździ w mordę, nie leje na łeb, można kontrolowac tempo i teren precyzyjnie. Nie wdychasz smogu, nie stoisz na światłach, nie zdzierasz butów na betonie.
@tosiu a próbowałeś w ogóle nie biegać? Wtedy dodatkowo nie trzeba się męczyć, nie pocisz się, nie musisz brać prysznica, nie chce ci się pić, nie tracisz czasu, polecam
@KattaK A to do mnie tak ?
Ja mieszkam w miejscu gdzie nic nie jest normalne. Mieszkam na wsi na wypizdowie mazowieckim. Ludność nie przekracza 3,5k osób, a mam po ręką biedrę, lewiatana, topaz i dino. Paczkomatów to już sam nie wiem ile jest bo jak wczoraj szedłem do sklepu to już był kolejny. W dodatku miszkam w bloku o.O
@KattaK zimno, zjebana pogoda przez pół roku. Ja się nie dziwię, że wolą iść w normalnych warunkach pobiegać. sam się mocno zastanawiam co teraz zrobić, bo w końcu złapałem jakiś rytm bieganiowy i nie chciałbym go przerywać, ale spodziewam się że od połowy listopada do marca będzie problem z bieganiem na dworze z powodu temperatur i śniegu.
Zaloguj się aby komentować