@TheLikatesy ostatnio żona wymyśliła dobry lifehack, poszła po wózek, ale okazało się, że akurat nie miała potrzebnej monety. Niczym MacGyver rozejrzała się dookoła, i zauważyła, że na ziemi leży urwany kluczyk od puszki, wsadziła to w poprzek wejścia na monety i blokada puściła. Do dziś jestem z niej dumny!

Zaloguj się aby komentować