Widzę że zlot purystów kulinarnych to słuchajcie:
Parmezan. Włoski DOP, w żadnym wypadku Amerykański. Rozbijamy na małe plasterki (takie jak można kupić już obcięte w lidlu, ale jak korzystacie z takiego to do reszty przepisu użyjcie oleju słonecznikowego i pieprzu mielonego z paczki).
Oliwa. Tutaj w sumie c⁎⁎ja umiem powiedzieć bo kupując oliwę kieruję się tymi samymi zasadami co kupując wino czyli to z najładniejszą etykietą. No i tą oliwą polewamy ser. Ja lubię obficie, ale jestem dziwny i oliwę nawet i na kieliszki mogę pić więc każdy musi zadecydować pod siebie.
Pieprz. Oczywiście że w ziarnach, osobiście bardzo polecam tellicherry. Lekko podsmażany na patelnii 5-10 ziarenek aż zaczną po niej lekko "wędrować". Do moździerza i łupiemy tak aby najgrubsze kawałki miały 1.5-2mm. Posypujemy wszystko i
Jemy.
Zaloguj się aby komentować