Komentarze (23)
@Opornik Zgodzę się z główną teza jaką stawiasz (jakoby to nie technologia była winna), ale dowodzenie twojej tezy wywołuje u mnie spory zgrzyt – za komuny też mieliśmy ogromny kryzys mieszkaniowy.
Z dowodów anegdotycznych – moja matka z ojcem wychowywali dwójkę dzieci u swoich rodziców, a moich dziadków, własne mieszkanie dostali dopiero w latach '90, inna znajoma matki oczekiwała 9 lat na mieszkanie i się nie doczekała, sam dziadek z babcią na swoje M4 oczekiwali jakąś dekadę. Do tego cały system był przesadnie skorumpowany i miał sporo pułapek (takich jak brak dziedziczenia, to że z mieszkania zakładowego praktycznie mogli cię wyjebać z dnia na dzień, rynek wynajmu nie istniał itd) – najlepsza droga do własnego mieszkania prowadziła przez dno skrzynki wódki wypitej z prezesem spółdzielni.

Zaloguj się aby komentować

