Czy przyszły prezydent powinien podpisać ustawę przywracającą handel w niedzielę?
Podchodzenie do tematu od d⁎⁎y strony. Nie chodzi o przywrócenie handlu w niedzielę, tylko o zniesienie zakazu handlu w niedzielę.
Kiedy ten zakaz zostanie zniesiony, to Polacy sobie poradzą. To nie handel w niedzielę dzieli Polaków, tylko politycy, którzy wprowadzili ten durny zakaz w ramach tresury społeczeństwa.
Zakaz najbardziej dotknął ludzi aktywnych zawodowo, którzy w tzw tygodniu nie mają czasu na zakupy, ale za to mają finansowy "potencjał" na te zakupy oraz potrzebę tych zakupów. I przeważnie nie głosują na PiS.
Dla "suwerena" czyli beneficjentów socjalu oraz emerytów i rencistów, ten zakaz nie jest dotkliwy, ponieważ mają oni w $$uj czasu, ale też mają mniej kasy do wydania. To nie tę grupę społeczną można spotkać w sobotę, w koszmarnie zatłoczonych centrach handlowych. Im to wisi.
Dlatego pytanie ludzi o zniesienie zakazu, który ich nie dotyczy jest bez sensu. Im to po prostu wisi. Jeśli będzie ich więcej niż tych, którym zakaz przeszkadza, to ci drudzy będą "cierpieć", a tym pierwszym nadal będzie to wisieć.
Tak jak nie pytano nikogo czy ten zakaz wprowadzić, tak teraz nie powinno się pytać czy go znieść.
Najpierw brutalnie, bez konsultacji wprowadzono zakaz "z d⁎⁎y", a teraz szuka się "kompromisu", który ma zadowolić "wszystkich", w tym tych, którym ten temat "wisi". Nieskuteczna próba demokratycznego rozwiązania niedemokratycznego problemu.
Dlatego między innymi zagłosuję na Bążura, a nie np na kogoś z lewusów, którzy pomagają pisiorom utrzymać ten zakaz.
Gdzie jest opcja "ZAKOP"?
#polityka