"GW": Gangster bawił się na weselu córki Szymczyka. Przy zatrzymaniu prosił go o interwencję

Były raper i gangster Daniel K. i jego partnerka bawili się na weselu córki gen. Jarosława Szymczyka - wynika z ustaleń 'Gazety Wyborczej'. A gdy gangster został zatrzymany, poprosił żonę o interwencję u córki szefa polskiej policji. - Córka szefa policji kazała mi dać dane pani prokurator, że zapyta tatę, żeby dowiedział się, co chodzi - relacjonowała żona K. w rozmowie ze śledczymi


.


#policja #patologia

gazetapl

Komentarze (28)

@darek_wejder zasady są dla chłopaczków z samego końca łańcucha pokarmowego, tak samo to też działa z panami boziami od żydów/arabów, najsłabsze ogniwo ma się trzymać zasad bo tak xD

@darek_wejder Policja niczym się nie różni od gangsterów, działają podobnie. Kontakty z Policją w rozwiniętej organizacji są normalne i wręcz konieczne. Każdy gangster mający więcej IQ w bani to wie, tak zawsze było czy to we Włoszech czy w Pruszkowie. To jest wyższy level czego nie rozumieją krzyczący JP na 100%.

Z granatnikiem to nieźle odjebał ale co ma do tego wesele córki. A już tymbardziej że ten szemrany typek nie był typowym gościem tylko osobą towarzyszącą. Córka ma jakąś selekcje prowadzić i zbierać świadectwa o niekaralności przed domem weselnym czy co?

@JesteDiplodokie No wiem że by wypadało ale czy jeśli ktoś jest komendantem czy pułkownikiem to ma wybierać znajomych swoim dorosłym dzieciom? Za granatnik powinna być dymisja a ta sprawa to już jest naciągana moim zdaniem.

@JesteDiplodokie Odnosiłem się do samej obecności na weselu bo tak brzmi początek tytułu a nie prośby o interwencje.

@Enzo Jprd widzisz co piszesz? Sam brat szymczyka jest zamieszany w grube wyłudzenia i oszustwa, poza tym jest podejrzany o uczestnictwo w zorganizowanej grupie przestępczej. Chyba nie trzeba być geniuszem żeby skojarzyć fakty. Na weselu w rodzinie szymczyka ha tfu bawią się gangsterzy chłop w rodzinie ma gangsterów to chyba jasne że typ jest skorumpowany w ch.uj. I tu można już śmiało wyciągnąć kolejne wnioski tym razem w odniesienu do partii rządzącej. Skoro nie wyciągają żadnych konsekwencji w stosunku do tak przypałowego komendanta głównego to prawdopodobnie też mają konszachty z gangusami. Dziękuję za uwagę.

@Enzo Ja to bym powiedział że jakby to był jakiś powiatowy komendant czy inny krawężnik to jest zrozumiałe że może nie mieć wystarczających informacji. Ale KGP powinien jednak dbać o to kto się kręci w jego środowisku. A dodając do tego właśnie sprawę z granatnikiem czy prawdopodobną interwencją w sprawie brata podejrzanego o udział w grupie przestępczej to jednak nie wygląda to dobrze.

@Enzo

jeśli ktoś jest komendantem czy pułkownikiem to ma wybierać znajomych swoim dorosłym dzieciom?


  1. fajne ma córeczka towarzystwo - to chyba rodzinne, skoro brat jest zatrzymany w sprawie kierownie mafią vatowską

  2. lepsza selekcja bywa na bramce do burdelu

  3. wyczuwam pisowskie fikołki

@Enzo no musi bo za takim stanowiskiem powinna iść odpowiedzialność. Masz naiwne podejście, że yolo wszystko można a przecież życie to kompromisy. Mój ojciec był zwykłym powiatowym komendantem a nie mogłem pozwalac sobie na wiele rzeczy co inni ze względu na jego funkcję. I nie płakałem z tego powodu bo wiedziałem, że może mieć to wpływ na jego pracę oraz na odbiór lokalsów. Tylko to było dobrych parę lat temu, kiedy jeszcze panowały jakieś standardy funkcjonowania służb i instytucji państwowych. A tu mowa o kontaktach ze światkiem przestępczym a nie czy może sobie dobierać psiapsiolki jak chce.

@MlodyCezar @keborgan @pozdrawiam_was_ciule Co do tego że gość nie powinien pełnić tej funkcji się w pełni zgadzam. Chodziło mi o wybieranie gości na weselu swoich dzieci i to dosyć częste że bandyci z policjantami są na tych samych weselach i sam znam takie przypadki na mniejszą skale. Dla mnie o wiele gorszą informacją jest to że proszono o rozeznanie się w temacie tego zatrzymanego typa niż sama w sobie obecność na weselu.

Zawsze miałem dziwny sentyment do lat 90, ale nie sądziłem, że ktokolwiek przywróci z nich tylko to, co było najgorsze...

W tekście jest taki fragment który ma wyjaśnić przestępczą przeszłość Daniela K. - "Daniel K. został zatrzymany w 2009 roku jako podejrzany o handel narkotykami i udział w gangu Torcida. Gang skupiony wokół kiboli Górnika Zabrze, był jedną z największych śląskich grup zajmujących się głównie handlem narkotykami.", no i tyle, niestety dziennikarz nie pokusił się o opisanie dalszego przebiegu sprawy, czy ten Daniel K. faktycznie okazał się winny. Dalej jest takie coś: "K. opowiadał jak w 2009 r. brał udział w zasadzce na kibiców GKS Tychy. ", no i znowu brak konkretów, czy był w tej sprawie oskarżony, jak się sprawa skończyła, gdzie w ogóle to opowiadał. Ech to obecne dziennikarstwo, walną clickbaitowy nagłówek, a jak ktoś szuka w artykule wyjaśnienia sprawy to jedyne co znajduje to jakieś ogólniki, artykuł bardzo słaby, właściwie niewiele wyjaśnia.

Zaloguj się aby komentować