Granice sa po to, zeby je przestawiac. Czy jakos tak.
#heheszki #budujzhejto #budownictwo

Granice sa po to, zeby je przestawiac. Czy jakos tak.
#heheszki #budujzhejto #budownictwo

@Majestic12 Znaki graniczne sadzi uprawniony geodeta po powiadomieniu/w obecności stron. Możesz sobie takie kupić i zrobić z nich krawężnik przed domem, ale nikt normalny tak nie robi (natomiast nie możesz sobie wyznaczać/wznawiać granic).
Nie kojarzę, żeby była potrzebna czyjaś zgoda, geodeta może nawet bez zgody wejść na teren, jeśli musi się dostać do znaku.
Jeśli znak istnieje na mapach, a nie ma go faktycznie, to możesz wezwać geodetę, żeby wznowił znak - nie będzie pytał nikogo o zgodę, tylko wezwie strony jako świadków, że to robi.
@Nemrod
Znaku nie było. Tylko geodeta z urzędu kijek wbił.
Za obopólną zgodą sąsiedzi montowali później zamiast kijka takie słupki. Może mocy prawnej to nie ma, ale przynajmniej ludzie wiedzą gdzie granica jest i mniejsze szanse, że będą się później o to kłócić.
W razie konfliktu o miedzę i tak woła się urzędowo geodetę...¯\_(ツ)_/¯
@Majestic12 No to napisałem: można sobie kupić kamienie i zrobić ozdoby ogródkowe. Faktycznie geodeta bywa czasem wzywany do sporów - raz mieliśmy taką kuriozalną sytuację, że kamienie były, a i tak się kłócili, bo granica szła przez środek pola. Kumpel po prostu im powbijał na tym polu paliki wg. linii kamieni (które siedziały dobrze). Spór zakończony. Mogli zaoszczędzić, rozwinąć sznurek i sami to zrobić, ale skoro klient płaci...
Ale samymi kamieniami granicznymi zajmują się geodeci, nawet nie urzędnicy.
Zaloguj się aby komentować