Google zamyka serwery w Rosji. YouTube zwolni jeszcze bardziej

Google przygotowuje się do wyłączenia swojej sieci serwerów buforujących Google Global Cache działających na terenie Rosji. Chodzi o infrastrukturę fizycznie zainstalowaną u lokalnych dostawców internetu, odpowiadającą za przyspieszanie działania usług amerykańskiego giganta, w tym wyszukiwarki, Gmaila, Dokumentów Google oraz przede wszystkim YouTube’a. Decyzja ta to element długofalowego wygaszania obecności firmy w rosyjskim ekosystemie technologicznym.

#rosja #technologia #google #wiadomosciswiat

ITHardware

Komentarze (12)

@Kolekcjoner_dusz Niby się cieszyć, ale w sumie może to google było ostatnią szansą na pokazania świata zza kurtyny dla ruskich? W sumie i tak tam była taka cenzura, że niewiele mogli zobaczyć. Srać ich.

@ramen przez pierwsze pół roku miałem nadzieję że tam coś dociera, ale to jest jednak inna logika i moralność, dla nas niezrozumiała.

@ramen obawiam się że dostęp do takich czy innych platform w rossji sprawia że częściej ich głos dociera do cywilizacji i mąci, niż głos rozsądku miałby docierać do nich.

@ramen Wydaje mi się że jeżeli do tej pory nie zażarło- to i tak nie miało szansy powodzenia. To największe państwo na planecie jednocześnie będące w czołówce mających najmniejszą gęstość zaludnienia. W takich warunkach przepływ informacji jest praktycznie niemożliwy pod autorytatno- despotycznymi rządami. Wystarczy że rządzący skupią się na kontrolowaniu przepływu informacji wśród wyżej postawionych niż 90% proletariatu- a poza tymi "wykształciuchami" nikt się nie odezwie, nie dojdzie do żadnych wniosków. No bo i skąd, skoro wszystkie media codziennie odtrąbiają sukcesy..

Rosja to KRLD Light po prostu.

@MJB ich głos dociera do cywilizacji przez VPNy, co było świetnie widoczne jak Musk włączył pokazywanie lokalizacji kont na twitterze. Farmy trolli nadal będą aktywne w ten sposób. Jeśli chcą być tacy niezależni, to odetnijmy im fizycznie kable i zmniejszmy przepustowość internetu do rosji do zera, a nie że taki miedwiediew czy dugin normalnie sobie na twitterze piszą, podczas gdy dla tłuszczy jest on zabroniony.

@Atexor to że da się znaleźć drogę na około, to nie znaczy że da się znaleźć inną drogę niż naokoło. Jeśli potrzeba umiejętności, technologii, wiedzy, czy dodatkowego czasu aby coś zrobić, to nawet jeśli to ich "praca" to nie będą tak efektywni jakby mogli być, gdyby po prostu się dało zrobić o tak.


Z drugiej strony skoro trzeba VPNów, to ten głos do nich już na bank nie dotrze, bo nikt normalny nie będzie sobie w takiej sytuacji zawracał tym głowy.

@MJB myślę, że takie trolle po prostu dostają hasła i dane do swojej "pracy". Przez jakiś czas w Petersburgu w ogóle był budynek-trollownia, który zwał się ładnie "Agencja Badań Internetowych". Poza tym mi nie zależy na tym aby ten głos dotarł do nich, bo nawet jak mieli dostęp do licznych filmów, czy google map to uważali to za fejki, że polskie wsie są za czyste i idealne o czym opowiadała bodajże Andromeda i taki jeden rusek co uciekł z rosji i też opowiada o ichniejszych warunkach. Nawet jakby Roskomnadzor zablokował cały internet, to będzie on jak w Korei Północnej - dla wybranych, a wybrańcami będą właśnie trolle.

Ruskom (i nam) pomoże tylko jedno - dopieprzenie sankcji i collapse gospodarczy, ale bez wsparcia zachodu (tak jak to było po II wojnie i wysyłaniu żywności, węgla i leków do Berlina przez USA i Wielką Brytanię -> operacja Vittles). Oni muszą być dosłownie zagłodzeni na śmierć. Wtedy dopiero może ruszą tam protesty i ruchy, które spowodują jeszcze większe rozdrobienie kacapstanu na mniejsze republiki.


Zaloguj się aby komentować