Głęboko wewnątrz machiny wojennej Putina problemy zaczynają być widoczne

W miarę jak rosyjska gospodarka wojenna jest pod presją rosnących sankcji i spadających dochodów, nawet firmy w regionach, które skorzystały na drastycznym wzroście wydatków na wojsko, odczuwają ten ból i zwracają się o pomoc do władz.


W obwodzie niżnonowogrodzkim, ważnym ośrodku przemysłowym od czasów sowieckich, z dużymi zakładami zbrojeniowymi i fabryką samochodów, sytuacja gospodarcza budzi „poważne zaniepokojenie”, jak wynika z dokumentów, do których dotarł Bloomberg News. Lokalne stowarzyszenie przemysłowców przedstawiło w liście do wysokiego rangą urzędnika regionalnego szereg problemów, z jakimi borykają się firmy. Zwróciło ono uwagę na gwałtowny spadek inwestycji, zysków, zamówień i produkcji w ciągu ostatniego roku w regionie liczącym około 3 milionów mieszkańców, położonym około 500 kilometrów na wschód od Moskwy.


Stowarzyszenie zaapelowało do władz lokalnych o poruszenie kwestii związanych z obawami rządu prezydenta Władimira Putina w Moskwie. Zaapelowano o wznowienie inwestycji, powrót preferencyjnych stawek kredytów i szybsze regulowanie faktur, wskazując, że gigantyczne przedsiębiorstwa państwowe, takie jak Zjednoczona Korporacja Budowy Okrętów, Roskosmos, Rosatom i Rostec, były głównymi winowajcami opóźnień w płatnościach. Opóźnienia w płatnościach mogą wskazywać na narastające napięcia finansowe, ponieważ wykonawcy są zmuszeni uszczuplać swoje rezerwy, aby pokryć koszty bieżące lub zaciągać kosztowne pożyczki, które dodatkowo obniżają rentowność.


Dzieje się tak nawet w sytuacji, gdy wydatki państwa na obronność wzrosły o około 30% w zeszłym roku, podczas gdy prognozuje się, że w 2026 roku pozostaną na zasadniczo niezmienionym poziomie. Koszty kredytów gwałtownie wzrosły, ponieważ skończyły się dotowane kredyty, zmuszając firmy do płacenia odsetek komercyjnych przekraczających 20%, poinformowało stowarzyszenie w Niżnym Nowogrodzie. Skala niezapłaconych faktur lokalnych firm przekroczyła 100 miliardów rubli (1,3 miliarda dolarów), poinformowało stowarzyszenie.


Według oceny i badania przedsiębiorstw, które towarzyszyły listowi i zostały również przeanalizowane przez Bloomberga, w drugiej połowie roku pracę w regionie może stracić około 20 000 osób, chyba że sytuacja się poprawi. Kilka dużych firm, w tym te o znaczeniu systemowym dla Rosji, już skróciło godziny pracy, aby obniżyć koszty – podano w komunikacie. Rząd obwodu niżnienowogrodzkiego i stowarzyszenie przemysłowców nie odpowiedziały na prośby o komentarz.


Pogorszenie sytuacji stanowi ostry kontrast z ubiegłym rokiem, kiedy to w Niżnym Nowogrodzie praktycznie nie było bezrobocia, według danych Federalnej Służby Statystycznej, a płace znacznie wzrosły, według urzędników regionalnych. Odzwierciedla to szersze trudności w największym kraju świata pod względem powierzchni, ponieważ gospodarka Rosji gwałtownie ochłodziła się w zeszłym roku po wprowadzeniu rekordowo wysokich stóp procentowych.


Bank Rosji podniósł główną stopę procentową do 21% w październiku 2024 r. i utrzymał ją na tym poziomie do czerwca, aby ograniczyć inflację i przegrzanie gospodarki po latach ogromnych wydatków państwowych na wojsko oraz wesprzeć przedsiębiorstwa dotknięte sankcjami. Roczny wzrost gospodarczy spadł w zeszłym roku do około 1% z 4,9% rok wcześniej. Chociaż bank centralny obniżył od tego czasu główną stopę procentową do 15,5%, przewiduje, że rosyjska gospodarka wzrośnie w tym roku jedynie o 0,5% do 1,5%.


Badanie przeprowadzone wśród ponad 10 000 firm, opublikowane przez bank w lutym, wykazało, że przedsiębiorstwa w całym kraju zgłosiły słabszy popyt i gorszą sytuację finansową oraz ostrożnie podchodziły do inwestycji i zatrudniania. Niektóre z największych przedsiębiorstw w kraju zwracają się do rządu o pomoc, aby złagodzić presję związaną z wysokimi kosztami kredytów i słabszym popytem, mimo że deficyt budżetowy państwa rośnie w związku ze spadającymi dochodami z ropy naftowej i gazu.


Wiele z ponad 80 regionów Rosji boryka się z rosnącymi deficytami budżetowymi, które zmuszą je do jeszcze większego uzależnienia od finansowania Kremla w czasie, gdy Moskwa priorytetowo traktuje wydatki na wojnę, która trwa już piąty rok. Łączny deficyt budżetów regionalnych wzrósł w zeszłym roku o ponad bilion rubli do 1,48 biliona rubli, czyli ponad trzykrotnie więcej niż w 2024 roku, poinformował w czwartek dziennik Kommiersant, powołując się na obliczenia moskiewskiej Agencji Analitycznej Ratingu Kredytowego.


Rosja planuje w tym roku przekazać regionom 3,55 biliona rubli dotacji, a do 2028 roku kwota ta ma wzrosnąć o około 14%, według Ministerstwa Finansów. Kreml zezwala również regionom na umorzenie do dwóch trzecich zadłużenia z tytułu pożyczek budżetowych, co w latach 2025–2029 wyniesie 1,1 biliona rubli, pod warunkiem przeznaczenia środków na projekty infrastrukturalne i wsparcie inwestycji.


Samorządy regionalne, z których ponad połowa historycznie polegała na dotacjach federalnych, są zmuszone do zaciągania coraz większych pożyczek o wysokim oprocentowaniu, aby pokryć deficyt budżetowy. Niżny Nowogród spodziewa się w tym roku deficytu budżetowego w wysokości prawie 30 miliardów rubli, który zostanie częściowo pokryty dotacją federalną. „Musieliśmy odrzucić ministerstwa w sprawie wydatków, które są rzeczywiście ważne, ale nie są priorytetem” – powiedział w grudniu lokalnym mediom gubernator regionu Gleb Nikitin. Podkreślił, że priorytetem będą wydatki socjalne, w tym wsparcie dla rodzin żołnierzy walczących na Ukrainie.


Gospodarka Niżnego Nowogrodu jest typowa dla regionów Rosji, które nie są uzależnione od dochodów z wydobycia ropy naftowej i gazu. Łączy ona potencjał przemysłowy z czasów ZSRR z rosnącym segmentem usług i technologii, choć produkcja, w tym produkcja wojskowa, nadal dominuje w produkcji i zatrudnieniu. W regionie działa producent głowic jądrowych, dostawca materiałów wybuchowych, kilka przedsiębiorstw metalurgicznych oraz Grupa GAZ, największy rosyjski producent lekkich pojazdów użytkowych. Los Grupy GAZ podkreśla, jak izolacja Rosji od Zachodu odbiła się na kluczowych przedsiębiorstwach przemysłowych. Zakład, założony przez Związek Radziecki w 1932 roku z pomocą Ford Motor Co., został po raz pierwszy objęty sankcjami przez USA w 2018 roku wraz z miliarderem Olegiem Deripaską, który przejął kontrolę nad aktywem w latach 2000.


W szczytowym okresie firma realizowała wspólne projekty z Mercedes-Benz i Volkswagenem, ale potem borykała się z problemami z powodu sankcji. Sprzedaż jej lekkich pojazdów użytkowych spadła w ubiegłym roku o 33% do 40 570 sztuk, według Autostat Info, rosyjskiej agencji badań rynku motoryzacyjnego. Kwartalne badanie regionalne, przeprowadzone w ciągu ostatniego roku wśród ponad 50 firm z sektora wojskowego i cywilnego Niżnego Nowogrodu, a także 70 firm z całego regionu Wołgi, przedstawia ponury obraz. Zostało ono przesłane do ówczesnego wicegubernatora Andrieja Sanosjana, który nadzorował regionalny przemysł i w zeszłym tygodniu zrezygnował ze stanowiska po prawie sześciu latach.


Około 70% firm odnotowało spadek inwestycji w 2025 roku, podczas gdy 40% przedsiębiorstw cywilnych stwierdziło, że zyski spadły co najmniej dwukrotnie, a żadna z nich nie odnotowała wzrostu zamówień w porównaniu z rokiem poprzednim, a wiele z nich działa obecnie ze znacznie zmniejszoną wydajnością. Sytuacja wyglądała nieco lepiej w przypadku niektórych firm wojskowych, które podpisały kontrakty na bezpośrednie dostawy na potrzeby wojny prowadzonej przez Rosję na Ukrainie.


Zarówno przedsiębiorstwa wojskowe, jak i cywilne zgłosiły wzrost zaległości płatniczych i stwierdziły, że spłacanie pożyczek o wysokich stopach procentowych dodatkowo obciążało ich budżety i zwiększało zadłużenie. Częściowo problem wynikał ze znacznych opóźnień w dostawach komponentów przez dostawców, co doprowadziło do spadku dostaw produktów finalnych i związanych z nimi płatności. Przyczyniło się to do powstania luk w przepływach pieniężnych, zmuszając niektóre przedsiębiorstwa do działania w „krytycznych warunkach”, jak wynika z oceny. W związku z ciągłym pogarszaniem się sytuacji gospodarczej przedsiębiorstwa stopniowo wyczerpują rezerwy, które pozwalały im do tej pory utrzymać działalność, dodano. Ostrzeżenie w ocenie oznaczałoby, że firmy nie mają innego wyjścia, jak tylko ograniczyć produkcję i zatrudnienie, a w najgorszym przypadku nawet ogłosić upadłość.


Rosyjska gospodarka zmaga się z dotkliwym niedoborem siły roboczej, który gwałtownie podniósł płace po rozpoczęciu pełnej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Przemysł zbrojeniowy i obronny wchłonął ogromne rzesze ludzi, a setki tysięcy uciekło za granicę, by uniknąć wojny. Europejscy urzędnicy państwowi, znający dokumenty z Niżnego Nowogrodu, uważają, że pokazują one, iż Rosja zmaga się z narastającymi trudnościami gospodarczymi, które mogą utrudnić Putinowi prowadzenie wojny na Ukrainie. Argumentują, że może to z czasem osłabić siłę przetargową Kremla, który z kolei proponuje administracji prezydenta USA Donalda Trumpa ogromne umowy biznesowe i naciska na maksymalne ustępstwa w rozmowach pokojowych, które pozostają w impasie w sprawie żądań terytorialnych Putina.


Inni są bardziej sceptyczni co do skutków politycznych. Choć prognozy załamania gospodarczego Rosji „nie są bezpodstawne”, wojna Kremla wynika z głębokiej nieufności do Zachodu i będzie trwała, dopóki ta kwestia nie zostanie rozwiązana, twierdzi Tatiana Stanowaja, starszy pracownik naukowy w Carnegie Russia Eurasia Center. „Kreml nie pójdzie na znaczące ustępstwa, nawet w obliczu przedłużającego się kryzysu finansowego i gospodarczego” – napisała w artykule z 18 lutego.


#wiadomosciswiat #rosja

#owcacontent

Bloomberg

Komentarze (5)

Roskosmos, Rosatom i Rostec były głównymi winowajcami opóźnień w płatnościach


To plotka i podłe oszczerstwo, spytajcie Rosstatu albo Roskomnadzoru.

Albo zbankrutują fabryki bo wysokie stopy i z tym j⁎⁎⁎ie gospodarka albo obniża stopy i będzie gwałtowna inflacja i j⁎⁎⁎ie gospodarka


Wspaniale

Zaloguj się aby komentować