@entropy_ Moja mama pracuje w urzędzie i mówiła kiedyś, że od kiedy zamontowali te szyby, to nie czuć tak bardzo ludzi, którzy się nie myją XD
Należy też pamiętać, że to nie urzędnik wymyśla te głupoty, tylko ktoś wyżej - i to stosuje się nie tylko do urzędów, ale wszystkich infolinii/helpdesków/konsultantów itd. Może to być irytujące, ale osoby mająca bezpośredni kontakt z klientem najczęściej mają zerowy wpływ na to jak zarządzana jest firma/instytucja. Dlatego jest to bardzo nie fajne zachowanie, jak ktoś zjebie taką urzędniczkę, która nic nie zawiniła i nie ma jak się obronić.
Nie mogę również pominąć, że spora część urzędników jest pretensjonalna, niepomocna i chyba zapomina, że to oni są dla nas, a nie my dla nich.
@HmmJakiWybracNick Autentyczna historia, w 2018 zgubiłem portfel. Zgłosiłem przez epuap i stronę banku utratę dowodu. Jak szedłem do urzędu to już czułem z daleka że się będę musiał wracać i w oczekiwaniu na swoją kolej wypełniłem jeszcze papierową wersję wniosku o utratę dowodu.
Moja kolej. Siadam przed jaśniepanią i mówię że chcę nowy dowód.
MUSI PAN ZGŁOSIĆ UTRATĘ STAREGO!
No zgłosiłem. Na epuap i na stronie banku.
NIE DA SIĘ PRZEZ INTERNET ZGŁOSIĆ!!! Wracaj na dół do kancelarii i pobierz wniosek papierowy!
Ha! Dwa kroki przed Tobą! Wypełniłem jeden jak czekałem w kolejce.
Wzięła obrażona ten wniosek i oddała mi go 20 sekund później mówiąc że nie trzeba bo złożyłem go przez internet już.
Serio jakby nie ta szyba to bym ją udusił. I nie mów mi że to jej przełożeni jej kazali tak zrobić żebym dwa razy latał po wszystkich piętrach i dwa razy stał w kolejce.
Nie raz miałem tak, że kazali mi iść do innego okienka i po godzinie czekania ta sama osoba która absolutnie nic nie może pomóc godzinę później w innym okienku nagle dostaje mocy sprawczej. A po zjebie dlaczego nie mogła ruszyć dupy o 4 metry godzinę temu nagle wszystko da się zrobić w jednym oknie bez latania po całym urzędzie.
Gwarantuję Ci że nigdy nie zwyzywałem żadnego urzędnika za to że ja czegoś zapomniałem i się nie da, ale już mam z dziesięć przykładów jak zwyzywałem bo leniom się nie chce, albo na złość kazali mi gdzieś iść.
@entropy_ Do Twojej historii tyczy się cześć:
"Nie mogę również pominąć, że spora część urzędników jest pretensjonalna, niepomocna i chyba zapomina, że to oni są dla nas, a nie my dla nich."
Też miałem historię, że złożyłem jakiś wniosek przez internet do urzędu skarbowego i chciałem się tylko dowiedzieć status, czy został przyjęty, odrzucony czy w ogóle go jeszcze nie przeprocesowali. Dzwoniłem na ogólną infolinię, zostałem przekierowany na odpowiednią, potem do konkretnego działu, potem do konkretnej osoby, do innej osoby, która okazała się być na urlopie, dlatego zostałem przekierowany od innego działu, który też może to sprawdzić, kolejny raz do konkretnej osoby i do innej osoby XD Oczywiście za każdym razem musiałem wyjaśnić co dokładnie chcę sprawdzić i za każdym razem słuchać tej samej melodyjki. Na końcu dowiedziałem się, że jest awaria systemu i oni nie mogą nic sprawdzić.
@Oscypek Moja dziewczyna m.in. obsługuje osoby, których konta zostały zajęte przez komornika z jakiegoś powodu (prywatna firma, która świadczy takie usługi innym firmom, nic państwowego).
Przykład:
Pan Jan miał zapłacić firmie_Y 1000zł do 31.12.2022. Po jakimś czasie dostał informację, że firma_Y wszczęta jakieś tam postępowanie w związku z tym, że tego nie zapłacił terminowo. Pan Jan nagle przypomniał sobie pół roku później, że te listy, które dostawał co miesiąc, to faktycznie coś znaczyły i w końcu zapłacił te 1000zł.
Po jakimś czasie dzwoni, że przecież on już wszystko uregulował i jakim cudem jego konto zajął komornik. I ona mu tłumaczy, że spóźnił się z zapłatą o 6 miesięcy, od których są odsetki, dochodzą koszty sądowe i inne koszty - które są dokładnie wylistowane w piśmie, które otrzymał i całą kwotę, którą musi uregulować, to przykładowo już 1400zł, a nie 1000zł, więc o 400zł mniej zapłacił.
I typ z mordą do niej, że ona jest kurwą, złodziejem i tylko pieniądze wyciąga od ludzi - do obcej osoby, która nawet nie pracuje w firmie_Y, tylko w firmie_X i nie ma w tym żadnego interesu.
Ma to tyle samo sensu, co opierdalanie kasjerki w jakimś Lidlu, że tak drogo jest i mogłaby te ceny zmniejszyć trochę, a nie kradnie tyle uczciwemu polakowi.
Dlatego np. ja mając problemy z zamówieniem w jakimś xkomie czy innym mediaexpert, to nie rzucam się z ryjem do losowej osoby z obsługi klienta, tylko dlatego, że zawinił jakiś magazynier czy kurier.
Zaloguj się aby komentować