Futra to mają stację meteo w d⁎⁎ie.
Żadna nie przyszła w nocy nas budzić, żeby na dwor wypuścić. Sprawdzam temperaturę na zewnątrz - tak jak myślałam, -16
#koty

Futra to mają stację meteo w d⁎⁎ie.
Żadna nie przyszła w nocy nas budzić, żeby na dwor wypuścić. Sprawdzam temperaturę na zewnątrz - tak jak myślałam, -16
#koty

Koty som mondre, jak ludzie, ino bardzij.
Futra dobrze wiedzą kiedy siedzieć cicho xD Mój jak były mrozy to tak samo leżał zakopany pod kołdrą i się nawet nie ruszał
@NiebieskiSzpadelNihilizmu @Ravm teraz jest jeszcze lepsza akcja
"głupia sprawa Stefan ale gdzie jest nasza kuweta?"
kurna łażą i szukają kuwety którą wywaliłam z domu pol roku temu, bo przez dwa lata żadna księżniczka z niej nie skorzystała, tylko trzeba bylo nas z lozka wyrwać zeby im otworzyć drzwi do srania na dwór
@GazelkaFarelka a to nie, to mój zawsze miał w piwnicy pod schodami. Przez 99% czasu jak mówisz- dawał znaka, że chce na dwór, ale jak przyszpiliło albo mrozy czy coś, to zawsze grzecznie kuweta. A jebany był tak inteligentny jak mało który- nigdy się nie załatwił gdzieś w domu poza kuwetą, nigdy nie drapał, ani nikogo, ani niczego (a nie miał ani razu obcinanych pazurów), jak chciał, żeby go wypuścić, to albo stał przy drzwiach i miaukał, albo wręcz prowadził do drzwi co kilka kroków sprawdzając, czy za nim idziesz. Nawet jak cię w nocy chciał obudzić, to nie robił jakiejś szajby, czy nie skakał na ciebie z bomby, ale delikatnie wchodził na łóżko, a potem stawał przy głowie i delikatnie samymi podusiami łapki macał aż w końcu otworzyłem oczy. Jebana inteligentna bestia. A nieraz sobie myślałem jak mało by trzeba było, żeby postanowił mnie po oczach przejechać pazurami.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu moje tez nie narobiły nigdy w domu, bywalo juz zimno (poprzednie zimy) czy deszcz ale zawsze wolaly na dwór, nawet kiedy widziałam jak są rozdarte pomiędzy zimnem na dworze a potrzebą, to sadzałam (stare koty!) do kuwety, zeby je zachęcić - ale nie, w koncu wychodzily zawsze.
Pol roku temu wywaliłam ją do garażu, bo tylko mi zawadzała przy sprzątaniu.
W domu tez mebli nie drapią, za to budzenie to jest "drapanie w specjalny karton do budzenia ludzi" - dźwięk jest tak wkurwiający ze zawsze któreś z nas wstanie a kot wtedy szybko spierdala od razu pod drzwi tarasowe
Otwieram, kot dostaje kopala w dupala na do widzenia i zadowolon.
Moja to samo, nawet jeść nie chce żeby nie musieć chcieć.
Zaloguj się aby komentować