@NiebieskiSzpadelNihilizmu moje tez nie narobiły nigdy w domu, bywalo juz zimno (poprzednie zimy) czy deszcz ale zawsze wolaly na dwór, nawet kiedy widziałam jak są rozdarte pomiędzy zimnem na dworze a potrzebą, to sadzałam (stare koty!) do kuwety, zeby je zachęcić - ale nie, w koncu wychodzily zawsze.
Pol roku temu wywaliłam ją do garażu, bo tylko mi zawadzała przy sprzątaniu.
W domu tez mebli nie drapią, za to budzenie to jest "drapanie w specjalny karton do budzenia ludzi" - dźwięk jest tak wkurwiający ze zawsze któreś z nas wstanie a kot wtedy szybko spierdala od razu pod drzwi tarasowe
Otwieram, kot dostaje kopala w dupala na do widzenia i zadowolon.