Komentarze (11)
@maximilianan Moim zdaniem dałoby się je jeszcze uratować (a przynajmniej większość)- np. lekko otwierając drzwi i opuszczając je kontrolowanie lub, próbować je pchnąć drzwiami. Byłoby to ciężkie, ale nie niemożliwe.
Natomiast talerzami Schrodingera bym tego nie nazwał, bo dokładnie widzimy w jakim stanie się znajdują talerza i że są całe. A jeśli przyjąć założenie, że otwarcie kredensu będzie tym sprawdzeniem, to wciąż nie można nazwać tego talerzami Schrodingera, bo nie jest to 50/50, że będą całe lub potłuczone, bo jednak szansa, że się stłuką jest spooooro większa. Tak przynajmniej to rozumiem.
@maximilianan Ja się jednak będę czepiał
bez pomiaru nie wiemy dokładnie w jakim stanie się znajduje
Wiemy - w obu. To jest superpozycja. Masz pudło i wrzucasz 10 kul kwantowych. Wszystkie takie same. Losujesz i 5 wychodzi czarnych, a 5 białych. One wcześniej nie są czarne lub białe, są w obu kolorach. Dopiero losując ustalsz ich stan, na tym to polega.
Elektrony wypuszczane pojedyńczo w kierunku dwóch szczelin tworzyły na ekranie prążki interferencyjne. To znaczy że elektron interferował sam ze sobą, przechodził przez obie szczeliny naraz jeżeli nie było na nich detektorów.
Mechanika kwantowa jest pojebana
Zaloguj się aby komentować
