Film dokumentalny "Garażanie" - Garaż jako ucieczka przed autorytarną rosyjską rzeczywistością

Na koniec roku przygotowałam naprawdę konkretny, długi film dokumentalny, który wspaniale pokazuje rosyjską "kulturę garażową", będącą jednocześnie filmem, który nie tylko ukazuje byt zwykłych Rosjan, ale także niejako definiuje czym jest "ruski mir".


Ten film dokumentalny trwa półtorej(!) godziny, więc miałam z nim sporo roboty, ale jest to na tyle wyjątkowe dzieło filmowe, że po prostu musiałam! Myślę, że jeśli obejrzycie 10-15 minut, to wsiąkniecie na dobre 


Na niegościnnej północy Rosji, za kołem podbiegunowym na Półwyspie Kolskim, garaże ciągną się w nieskończoność. Za zardzewiałymi drzwiami można znaleźć wszystko oprócz samochodów. Garaże są schronieniem dla Rosjan,  miejscem ucieczki od ponurej codzienności i symbolem nadziei na spełnienie wielkich marzeń.

"Garażanie/Ludzie Garażu" to epizodyczny film dokumentalny, którego mozaikowa struktura przedstawia obraz współczesnej Rosji. W zabawnych, dziwacznych i nieprzewidywalnych scenach film opowiada tak tragiczne, jak i wesołe historia z życia rosyjskich mężczyzn, którzy uciekają do swoich garaży przed rzeczywistością w autorytarnym państwie. Bohaterowie dzielą się swoimi radościami i zmartwieniami, dając wgląd w swój ukryty, indywidualny świat.


Bardzo przekonuje mnie teza reżyserki, która w jednym wywiadzie powiedziała, że "Garaż jest dla rosyjskiego człowieka ucieczką przed autorytarną rzeczywistością, w jego własny świat, w którym może być sobą"


#rosja #wojna #ukraina #andromeda_
_

YouTube

Komentarze (23)

Właśnie zacząłem oglądać i od pierwszych minut mózg rozjebany!!! Gluchowsky wcale nie pisał sience fiction, przecież człowiek sobie czyta takie metro a potem ogląda to na filmie dokumentalnym!!!

Ja j⁎⁎ie przecież to o mnie. W lecie potrafię całą sobotę i niedzielę gnić w garażu. Mam w nim stary kineskop i klon pegazusa i zawsze ze znajomym czy somsiadem się w coś pogra czy będzie się słuchać muzyki i walić w gaz a żony nie mam żeby przed nią się chować.

No dobra, ale jaka to praca Andromedy? Ona wziela czyjas prace, przetlumaczyla, dodala "ochy" i "achy" od siebie i tyle. Jak dla mnie to tutaj jest konflikt z prawami autorskimi bo tutaj jest "macie i ogladajcie co znalazlam" a nie posilkowanie sie cudzym materialem.

Zaloguj się aby komentować