Feministka zaznaje równouprawnienia
#wojna #obowiazkowecwiczeniawojskowe #rownouprawnienie

Feministka zaznaje równouprawnienia
#wojna #obowiazkowecwiczeniawojskowe #rownouprawnienie

@BattlemoveR moim zdaniem przejawiasz myślenie "mogę mieć chujowo, aby inni mieli gorzej", czy nie lepiej stwierdzić "nikt nie powinien być przymusowo wcielany do militarnych organizacji, powinniśmy mieć dobrze wyszkoloną i dofinansowaną zawodową armię złożoną z ludzi, którzy faktycznie będą chcieli walczyć"
@5tgbnhy6 Nie pisałem o czasie pokoju, oczywiście że wolę, żeby zamiast mnie karabin trzymał dobrze opłacany specjalista, pisałem o czasie wojny, jakby ruskie chuje nas najechały. Wtedy się zgłoszę, ale chcę by te wszystkie krowy feministki o fioletowych włosach zostały wcielone razem ze mną. Mogą gotować zupę na zapleczu i obciągać c⁎⁎ja kwatermistrzowi, ale mają iść w kamasze tak samo jak ja.
Ale k⁎⁎wa w czym rzecz, może i na pierwszą linię baby za bardzo by nic nie ugrały ale trzeba organizować całe zaplecze gdzie nie potrzeba umiejętności walki a wakatów jest sporo.
Teoretycznie na jednego wojskowego co bezpośrednio walczy przypada kilka osób które zapewniają mu możliwość walki na wysokim poziomie.
To nie są feministki tylko jakieś wynaturzenia. Obrażacie ten termin. Taki obóz przetrwania byłby dobrą szkołą dla zrozumienia jakie ciężkie warunki są w wojsku. Nie każdy się nadaje. Nie wiem jak to wygląda w poszczególnych szkołach, ale ja miałam mieszane zespoły na w-f. Koledzy nie patyczkowali się i gra z nimi była fizycznie trudna. Była tylko jedna panna, która dorównywała im. Jedna na całą szkołę.
Uważam, że w tym kraju nie ma o co walczyć. Panowie i Panie, uciekajcie. Nie chcecie walczyć, ok. Bo o co?
Zaloguj się aby komentować