Fajny ten Linux Mint Cinnamon, wszystko śmiga chociaż jedno ale...

...4.5GB BRAVE??? Bo sobie musi coś dodatkowo pościągać? i drugie tyle whatsapp??? LOL

Gdyby nie to, że czata zapytałem i brave można odpalić bez tego dodatkowego czegoś, a whatsapp ze skrótu brave to naprawdę... Ktoś zupełnie zielony z technologią zaraz sobie wszystko zapcha.


Tutaj moim zdaniem- jak dla niezaawansowanego użytkownika- duży minus.

#linux #linuxmint

8a4c263a-4413-498d-99a1-33198b51b47b

Komentarze (17)

koszotorobur

@30ohm - Flatpak, Appimage, ba, nawet Snap - to są wszystko użyteczne rzeczy jeśli się je poprawnie zintegruje i rozumie się ich zalety oraz ograniczenia.

Można dywagować pod względem filozoficznym, że taki Snap to gówno bo potrzebuje oficjalnego sklepu od Canonical (Snapcraft) by działać co nie zgadza się z szeroko pojętą filozofią otwartego oprogramowania. Można nawet doszukać się wielu wad w każdym z tych rozwiązań - ale na Linuksie największą zaletą jest to, że można wybrać by żadnego z nich nie używać

30ohm

@koszotorobur najgorszą wadą wszystkich rozwiązań jest, że nie wiadomo do końca co tam siedzi w porównaniu do źródeł dla deb czy rpm. Kolejną wadą jest fakt utrzymywania własnego repo jak to wiele korporacji robi.

dradrian_zwierachs

Ulepszyli instalację czy mi się wydaje? Ileż ja się musiałem z konsolą poprzepychać, żeby chcieć coś mieć! Nic tylko ~sudo i ~sudo

AdelbertVonBimberstein

@dradrian_zwierachs no idzie z "Menedżera oprogramowania" zainstalować coś tam, ale jak widać proponuje jakieś flatpacki czasami po 4.5gb pamięci, ale można też uruchomić komendę i wtedy 450mb zajmie.

Ja się nie znam, nie chcę się znać i nie chcę się tego uczyć. Pieniędzy mi to nie przyniesie, komputer odpalam dwa razy w miesiącu, a windows non stop srau mi jakimiś aktualizacjami, ciągle coś.

Tutaj na razie nic ode mnie nie chce, ale to akurat na minus, bo to przecież powinno lecieć od razy jakoś bez tych flatpacków czy coś jak widać można.

szatkus-1

@dradrian_zwierachs jeśli ostatni raz używałeś Linucha 30 lat temu to tak. Jeśli nie to pewnie przeklejałeś komendy z Google zamiast centrum oprogramowania.

dradrian_zwierachs

@AdelbertVonBimberstein jak pamiętam w każdej paczce był plik tekstowy z opisem przebiegu instalacji, komendy krok po kroku kopiowało się do konsoli. Jakbym się skupił to na pewno bym sobie przypomniał co jest 5.

AdelbertVonBimberstein

@dradrian_zwierachs jak miałem 18 lat (czyli 18 lat temu) to może mi się chciało-wtedy z ubuntu- coś tego uczyć. Teraz mi się nie chce- ma działać, działa. Jestem zadowolony.

dradrian_zwierachs

@szatkus-1 był plik tekstowy i trzeba było rozkminić komendy i przebieg instalacji. Gdzieś 2005-6. Miałem jakąś mandrivę i później ubuntu.

dradrian_zwierachs

@AdelbertVonBimberstein mo być

szatkus-1

@dradrian_zwierachs to miałeś dużo wolnego czasu, jak i ja wtedy. To było zabawne, ale tak się normalnie nie instalowało paczek wtedy. Odpalało się program i wybierało się, co się ma zainstalować. A potem "Zastosuj" i czekało się, jak te megabajty danych ściągną się przez łącze 1Mbps.

dradrian_zwierachs

@szatkus-1 zakładając, że miałeś internet. Ja musiałem się zastanowić czego wogole chcę i pingwin ode mnie oczekuje, potem wyprawa do biblioteki publicznej, ściągniecie paczek i wgrywanie, a nie miał wtenczas nawet dekodera .mp3:) oj było zabawy, ale po ogarnięciu gierek i napraw xp zapragnąłem jednak coś wiedzieć o tych linuksach. Chciało się;)

Catharsis

@AdelbertVonBimberstein Najprawdopodobniej domyślnie Brave instaluje się w inny sposób i dlatego tyle waży. Jakby to wytłumaczyć przystępnie. Zamiast instalować klasycznej paczki .deb i skorzystać z systemowych zależności pobiera ci paczkę flatpaka która wymaga pobrania osobnych zależności. To nie Vivaldi tyle waży, tylko to jest łączna waga wszystkich jego zależności do pobrania. Vivaldi zainstalowany za pomocą .deb miałby taką samą wagę gdybyś policzył jego zależności tylko z taką różnicą, że one są już zainstalowane w twoim systemie bo większość z nich to są podstawowe paczki wymagane do działania większości programów.

No więc teraz pewnie najdzie pytanie: "A po kiego grzyba ten flatpak skoro trzeba pobierać od nowa te same zależności?" Najprościej tłumacząc, flatpak to jest ta rzecz o której zawsze marzyli Windowsiarze na Linuxie i teoretycznie naprawa największej bolączki fragmentacji Linuxa czyli uniwersalny dla każdej dystrybucji format paczek. Tzn, programista tworzy tylko jedną paczkę i ona działa na każdej dystrybucji która ma wsparcie flatpaka (czyli na większości). Normalnie to musiałby wypuścić osobną paczkę dla każdej dystrybucji.

Flatpaki mimo ogromnej zalety w postaci uniwersalności mają kilka minusów a największe z nich to:
- Ważą więcej bo trzeba pobierać jeszcze raz te same zależności które ma się już w systemie.
- Zajmują trochę więcej ramu i mogą się uruchamiać trochę dłużej ale na nowoczesnym komputerze nie widać dużej różnicy.
- Gorzej integrują się z systemem. Tutaj zależy od dystrybucji ale w niektórych mogą występować problemy np. z wyświetlaniem innego motywu niż systemowy, innego kursora nad aplikacjami itp.
- Ograniczony dostęp do systemu, domyślnie aplikacja nie ma uprawnień do wszystkiego i musisz jej dać na to ręcznie zgodę, trochę podobnie jak na Androidzie. Tutaj do tego używa się aplikacji Flatseal.

Ogólnie flatpaki nie są złe ale jeśli na twoją dystrybucje jest dostępna natywna paczka to w większości wypadków lepiej jej użyć. Wyjątkiem od tego jest np. Steam, ten akurat zainstalowany z flatpaka może dać ci boosta do fps w grach w porównaniu do natywnie zainstalowanego.

dej_mam_chorom_curke

@AdelbertVonBimberstein na próbę zainstalowałem ZorinOS - okienka na dwóch monitorach mogę sobie ustawić jak w W11. laser brothera działa na USB, szukam info jak to puścić przez WiFi, do konfiguracji Steam/Proton, Wine i Lutris

koszotorobur

@AdelbertVonBimberstein - serowy guru odkrywa Linuksa - odcinek pierwszy

Jeśli jesteś niezaawansowany to powinieneś używać domyślnej przeglądarki co przychodzi z systemem

Najważniejsze, że jesteś już przekonwertowany - reszty się nauczysz.

A pretensje może mieć do twórców Vivaldi, że nie oferują linka do oficjalnego Flatpaka czy pliku Appimage na swojej stronie

EDIT: @30ohm już Ci znalazł jak zainstalować z repozytoriów: https://www.hejto.pl/wpis/fajny-ten-linux-mint-cinnamon-wszystko-smiga-chociaz-jedno-ale-4-5gb-brave-bo-so?commentId=7f934db2-dbff-4f4d-8ffc-7696043b146a

969a2e1e-15b6-4536-a9d8-8e11bfd90a5d
AdelbertVonBimberstein

@koszotorobur Ogarnałem już. Rozumiem ideę.

koszotorobur

@AdelbertVonBimberstein - nieironicznie: bardzo mnie to cieszy - Linux na desktopie jest obecnie dosyć prosty. A co sprawia ludziom największą trudność, to zmiana paradygmatów rozumowania i przyzwyczajeń. W mojej ocenie też strach ma wielkie oczy i istnieje naturalna niechęć przed zmianą - ale jak się zacznie Linuksa używać to wcale nie jest taki straszny i zdecydowanie jest łatwiejszy do ogarnięcia niż się wydawało.

Zaloguj się aby komentować