Komentarze (11)

@slonski_pieron Sorry, na początku Cię nie zrozumiałem i pomyślałem O CO MU KAMAN?


hrówy? co to jest? Później, po odczytaniu innych kom. załapałem: HR-ówy. Ok i to jest dla mnie zrozumiałe.


Drobiazgi powiesz, niuanse; czego on się czepia (pomyślisz); to teraz powiem Ci jak wyglądała, w moim przypadku, pewna historia związana ze słowem "NAJBRZYDSZY".


Grecja, ze 20 lat temu wcześniej. Rozmowa dwóch Polaków (też i mnie)i inżyniera (mechanikosa) z Grecji, naszego przełożonego. Gadu, gadu , coś tam ten teges i pada słowo ASCHIMOteROS (z akcentem na przedostatnią sylabę tj. "TE"). Spiro (w/w inżynier) patrzy się na mnie z pytaniem w oczach O CZYM ON MÓWI? Kurde, odpowiadam, że ja też nie rozumiem (oczami). Po Paru chwilach załapałem, że koledze chodzi o ASCHImoTEROS z akcentem na sylabę "MO". Wówczas wszystko stało się jasne.

Dla Polaków przyzwyczajonych do stałego akcentu sytuacja wyżej przedstawiona może wydawać się CO NAJMNIEJ "WYDUMANA", by nie powiedzieć :"całkowicie niezrozumiała". W tamtym czasie i miejscu, dla mnie akcent był rzeczą kluczową.

Na koniec dodam jeszcze, że w j. greckim słowo inaczej zaakcentowane ma inne znaczenie np.: POLI to miasto, albo dużo, KALOS to dobry, albo odcisk, POTE to kiedy, albo nigdy itd.

Pozdrawiam; sorry za przydługą dywagację, ale coś mnie naszło; nostalgia (nostalGO z j. gr to tęsknię).

Smieszniej by bylo jakby testy na inteligencje byly wycelowane wlasnie w HRowki, mzoe by wyszlo na jaw ze 5 maili i 3 call’e na teamsie to nie praca tylko korporacyjny tasiemiec.

@ErwinoRommelo istnienie biurokracji - zarówno państwowej, jak i korporacyjnej - to największy program wyrównywania szans w karierze dla kobiet ever

Zaloguj się aby komentować