#fafasiezaburza #depresja #mania #psychologia #psychiatria #farmakologia #iinnetakietakie


TLDR: Na szybko co u mnie.


41

Mijają mi dzisiaj 2 miesiące na oddziale. Tak, tak, nadal nie wyszłam i jeszcze się na to nie zapowiada. Mam ciężką odmianę Chad, z szybką zmianą faz. Co tydzień jak z zegarkiem w ręku zmienia mi się faza z depresyjnej na manię/hipomanie i odwrotnie. Co się Profesor, który robi kontrolne obchody co wtorek, na oglądał moich różnych oblicz to jego. Lekarze też już zaczęli załamywać ręce, nade mną, bo co parę dni to inna ja. Nawet niedawno myśleli o zmianie leków, które biorę od samego początku, bo widzieli niską efektywność, co tym samym oznaczałoby dla mnie wydłużenie pobytu o co najmniej kolejne parę tygodni.


Zaczynam czuć, że dochodzę do siebie. Że zaczynam lądować na ziemię. Jest to dla mnie dziwny stan, bo już dawno nie czułam się normalna, ustabilizowana. Zadziwia mnie, bo przez długi czas był mi obcy. Czuję, że neurony lepiej łączą wątki, wolniej mówię, odczuwam zmęczenie, ale nie na poziomie "chcę wzrosnąć w łóżko". W końcu też czytam, bo koncentracja mi na to pozwala. Jest mi dobrze, dziwnie ale dobrze. Jeszcze trochę brakuje do pełnej stabilizacji, bo nadal męczę się z akatyzjami (niepokojem ruchowym), gonitwą myśli, wraz z mgłą myślową, czy poczuciem rozgorączkowania w ciele, na poziomie dziwnej ekscytacji, ale jestem bliżej normy niż kiedykolwiek.


Chciałabym więcej napisać, znacznie więcej bo materiału w głowie mam od groma, ale drżenie rąk uniemożliwia mi na bezproblemowe stukanie w literki na ekranie telefonu. Być może to efekt uboczny leków, które biorę i liczę, że niedługo odzyskam władze w dłoniach. Trzymajcie kciuki, by to było w końcu to. Abym już zdrowiała tylko, bo nieźle mnie przetrzepało te 8 tygodni w szpitalu. Bardzo bym ciała wrócić do domu.

b2c98cab-d0aa-4080-9d6f-b8d46eb4fc19

Komentarze (26)

@Fafalala wspaniałe wieści Od dawna czekałem aż napiszesz tego typu post, choć na pewno Ty dużo mocniej tego wyczekiwałaś. Trzymam kciuki, żeby już szło ciągle w dobrą stronę a wyjście ze szpitala faktycznie już było dużo bliżej niż dalej

@splash545 ja też już się nie mogłam doczekać, chociaż nie mogę powiedzieć, że to było takie łatwe i bez lęku. Tak dużo się wydarzyło na przestrzeni 3 miesięcy, że zmiany w mojej głowie są nieuniknione. Wyjście stąd to będzie dopiero początek nowej przygody. Muszę się w pewien sposób żyć na nowo. Z nowym zasobem.

@Fafalala No tak, pewnie że tak. To nigdy nie jest tak, że zmiany choćby obiektywnie dobre były proste i przyjemne. Tak jak piszesz wszystko przed Tobą ale znając Ciebie i widząc Twoje nastawienie to wiem, że dasz sobie z tym radę.

@splash545 czytam sporo o stoicyzmie. Chciałbym bardziej go praktykować, czuje ze może być bliski mojemu myśleniu o życiu, ale właśnie nie jest łatwo, pomimo zgody z tezami, to zmienić swój mindset to jest kupa roboty. A jak ja wyjdę, to dla mnie to będzie uczenia się życia na nowo. :D

@Fafalala tak jest to kupa roboty i to większa niż można się tego spodziewać, ale z drugiej strony widoczne efekty można poczuć już po zrobieniu zaledwie jakiejś jej cząstki. No i z trzeciej strony skoro będziesz się uczyć życia na nowo to będzie to bardzo dobry moment, żeby zrobić tę robotę właśnie w takim momencie

@CzosnkowySmok bardzo różnie, serio. Przy dole mam potrzebę uzewnetrznienia się i głębszy wgląd w siebie. A w górce produkuje dużo różnej treści bo mam wysoki popęd, ale nie każdy się nadaje do czytania.

@Fafalala Czekamy na Twoje wyjście ze szpitala. Na świecie właściwie bez zmian, na Hejto dołączyłem do akcji "pompuj w poprzek ziemi" i robię codziennie ponad 100 pompek na uchwytach. Jest też akcja "nawadniaj się" i piję więcej płynów niż w poprzednich tygodniach. Zdrówko!

@Pan_Buk Ty wariacie, dobry wynik. A ja też bardziej pilnuje wody, głównie przez lit który biorę. Bo w życiu o to chodzi aby pićko pić. 😏

@GrindFaterAnona dziękuje bardzo. No wpis mega zabawny. Sama jestem plecakiem i też się kiedyś głupio z partnerem wywaliliśmy na błocie.

Zaloguj się aby komentować