@redve wiadomo, że to nie będzie cudo za te pieniądze, bo sonda potrafi więcej kosztować, ale często te oscyloskopy analogowe po 200zł są sprzedawane bez żadnej sondy więc już kolejny koszt.
Mimo tego, że uczyłem się na analogowych (a nawet na lampowych, i nie mam tu na myśli kineskopu) oscyloskopach to nie umiem znaleźć takiej porządnej zalety analogowego nad cyfrowym. Niczego tym nie zmierzysz, wszystko szacujesz. Ustawić trzeba umieć, zrozumieć trzeba jak się obrazi, jak bratanek przyjedzie i pokręci to powodzenia z szukaniem jak się nie znasz ze sprzętem, brak screenshotów.
Jedyna zaleta to czas poświaty i przyjemniejsze figury lissajous, ktorych nie potrzebujesz, bo w cyfrowym masz dokładny pomiar częstotliwości, a zmianę fazy między kanałami zobaczysz i normalnie. Do tego do lissajous potrzebujesz wzorcowy generator. Jak źle podłączysz się do pomiaru czegoś przy napięciu sie iowym to możesz zrobić srogie zwarcie i usmażyć sprzęt, albo i siebie. Przy cyfrowym podłączonym do laptopa niepodłączonego do ładowarki ryzyko jest dużo mniejsze
Poza radochą z używania zabytkowego sprzętu nie umiem znaleźć zalety.