@Solar mogłoby być, ale nie ma sensu. Równie dobrze możemy rywalizować na waty.
To tylko zabawa, kilometry kilometrami, ale nie da się ich porównywać. Czy to przez przewyższenia, czy teren/asfalt, czy sam rower, bo ktoś śmiga 30km/h średniej szosą, a ktoś 19 mtb po góreczkach, a jeszcze inny gravelem 24 w mieszańcu.
Nie porównamy tego nigdy sensownie, a jest nas zbyt mało, żeby to wszystko tak rozdrabniać.
Jeśli kiedyś będzie hejtowiczów i uczestników hejtostatsów w każdym rankingu miesięcznym powiedzmy 300, to można byłoby pomyśleć, żeby to dzielić jakoś. Czy na rodzaj roweru, czy osobne klasyfikacje na przewyższenia, albo inne bzdety.
Na ten moment jeździ kilkadziesiąt osób bo jest jeszcze lato, zaraz będzie raptem kilkanaście.
Kilometraż nie jest oddaniem ile ktoś poświęca, ani ile wkłada wysiłku, ale jakiś jest i tego się trzymajmy póki co To tylko zabawa. Fakt, angażująca, ale nada zabawa.
A osoby robiące chore przewyższenia - uwierz, są gloryfikowane. Królem gór jest @austrionauta bez wątpienia, ale z racji jego absencji mniejszych czy większych, obecnie pałeczkę przejął @dzangyl
I gdyby nikogo nie jarały przewyższenia, to @Furto nie wyjebałby na zrobienie 5,5k górek na 250km, tylko kręcił dookoła wrocka po plaskim i wy⁎⁎⁎ał w tym samym czasie 600km xd No nie, każdy kto kręci wie ile to znaczy i notowane jest mocno w głowie