Ehh.. szkoda, że nie 1.1
Tak to bym łyknął.
https://sprzedajemy.pl/fiat-seicento-od-1-wlasciciela-piaski-2-6bea9f-nr68638614
Ehh.. szkoda, że nie 1.1
Tak to bym łyknął.
https://sprzedajemy.pl/fiat-seicento-od-1-wlasciciela-piaski-2-6bea9f-nr68638614
@Topia 900 to jednostka rodem z Fiata 127, archaiczny silnik z wałem na trzech podporach. Pamięta czasy gaźników, w pierwszy wersjach tak właśnie był zasilany.
1.1 to silnik z rodziny FIRE, wał na pięciu podporach, dużo żywotniejszy i żwawszy niż 900, projektowany od początku pod wtrysk najpierw jednopunktowy, a potem wielopunktowy.
@Topia To z tego, że przy takich liczbach liczy się każdy okruch mocy i 39 vs 55 robi zasadniczą różnicę. Na forum Seicento.pl doradzano nawet tym nielicznym właścicielom egzemplarzy z klimą, żeby przed wyprzedzaniem wyłączali ją, bo sprężarka klimy w istotny sposób wpływała na dynamikę. Siedem lat takim jeździłem, pierwszy własny samochód w życiu i jakiś tam sentyment może bym wykrzesał, mimo że obiektywnie słabizna z każdej strony, tyle że śmiesznie tania w utrzymaniu.
Sensu porównania do nowego auta oczywiście nie ma, ale nie spodziewałem się po tobie czegoś innego. I nie chodziło o wałek rozrządu, tylko wał korbowy.
@jonas w Polsce to był pojazd bardzo masowy i faktycznie nadal się je spotyka. W Szwajcarii zawsze było ich mało, a gówniane wykonanie + rygorystyczne przeglądy techniczne sprawiły, że są bardzo rzadkie. O ile Lamborghini, czy Ferrari spotyka się kilka w tygodniu, tak Seicento może raz na kilka miesięcy.
@Topia Przede wszystkim na szeroko pojęty Zachód nie eksportowano wersji 900, bo już w momencie premiery nie spełniała norm czystości spalin. W krajach zamożniejszych rolę małego pierdopęda typowo na miasto z czasem przejął model 500, który kosztował o wiele więcej niż Cinequecento/Seicento, ale też o wiele więcej oferował. Było też Mini, była Lancia Ypsilon (na włoskim rynku nadal zresztą jest), nie trzeba było się decydować na najtańszego najmniejszego Fiata.
@jonas fiat 500 to jest auto o prawie dekadę młodsze i jednak z innego segmentu. Miał to być designerski pojazd w stylistyce retro dla paniusi, a nie wół roboczy dla dostawców żarcia. Następcą Seicento była panda, a nie 500.
Seicento był też skandalicznie wykonany. Ojciec kupił chyba 2 sztuki dla początkujących handlowców w swojej firmie. Jechałem tym autem, gdy miało może 3-4 miesiące i minimalny przebieg, a wszystko było w tym aucie rozklekotane i wypierdziane, jak gdyby robił na uberze przez 5 lat.
@Topia Panda była oferowana prawie równolegle z Seicento i jednak nie była najtańszym modelem w ofercie, w dodatku była pięciodrzwiowa. 500 to nadal segment A, tylko właśnie dla eleganckiej damy, której nie uśmiecha się/nie potrzebuje większego samochodu. Pozycjonowanie na rynku (nie segment) było inne. 500 w wersji Riva potrafił kosztować zadziwiająco dużo.
Skandaliczne wykonanie Seicento objawiało się też na przykład w rdzewiejącym na wylot baku paliwa, wymieniałem go dwa razy w ciągu wspomnianych 7 lat. No i żałosny poziom bezpieczeństwa biernego, z powodu którego w testach zderzeniowych przyznano półtorej gwiazdki chyba z litości. Teraz już bym takim nie jeździł, mam dla kogo żyć.
@mrocznykalafior
akurat za ten samochod i tak za duzo.
Zero bezpieczenstwa, zero wygody.
to juz lepiej cos takiego:
https://www.olx.pl/d/oferta/honda-civic-1-4-benzyna-CID5-IDVVEuh.html
Nowszy, czterodzwiowy, duzo lepiej wyposazony i bezpieczeniejszy.
A jak poszukasz jeszcze glebiej to pewnie znajdziesz cos niebo ciekawszego od tego seja czy civica
@jajkosadzone No i co się bulwersujesz jak koneser latarek na forum xD
1. ty tym nie będziesz jeździł
2. jak możesz mieć tylko jeden samochód do dyspozycji to nie znaczy, że inni mają tak samo
3. Potrzebny mi komfort i bajery na 10km do pracy xD już wystarczającym jest to, że jest samochód zamiast mpk
4. naprawdę, zauważ, że są ludzie o odmiennych poglądach na tematy samochodów niż takie, które ty posiadasz
Zaloguj się aby komentować