Ehh chłopy, muszę przyznać, że dzisiejszy dzień nie należał do najlepszych. O ile zazwyczaj przymuszałem się do działania oraz trzymania dyscypliny, o tyle dziś ledwo dałem radę wstać z łóżka i przeczytać książkę. Cały dzień przeleżałem w łóżku w pokoju z zasłoniętymi oknami, czytając oraz oglądając south park, dopadła mnie jakaś słabość pomieszana z melancholią, sam nie wiem czemu. Dziś były potężne braki w motywacji, ale dzisiejszy dzień nie był też bez plusów. Udało mi się przemyśleć parę rzeczy i uporządkować je w głowie, paradoksalnie udało mi się nieco odpocząć i przewartościować niektóre rzeczy. Kolejnym plusem jest fakt, że przetrwałem kolejny dzień w trzeźwości. Mimo wszystko są jakieś plusy i nadzieje na lepsze jutro, nie pozostaje nic innego jak odpocząć przed jutrem i powitać nowy, lepszy dzień. W końcu nadejdzie słońce. A jak u was koledzy? Jak minęła wasza niedziela?
#przegryw #chlopskadyscyplina
