Ech, młody zobaczył wędkarzy nad kąpieliskiem i teraz Stary musi się jakich pierdoł uczyć, zapewne tylko po to żeby po 15 minutach usłyszeć że już mu się znudziło...
Kurde, wątpię żeby ktokolwiek z dziadków co łowili po żwirowniach w mojej rodzinnej okolicy jak byłem dzieciakiem miał jakieś karty wędkarskie, a tu nagle wychodzi że jak chcę z młodym karasie połapać, to nauka jak na maturę z biologii...
Juz pytania na prawko o częstotliwości mrugania kierunkowskazu miały więcej sensu.
#wedkowanie #rodzicielstwo
