Ech brak mi słów. Sąsiad robi remont, napisał kartkę, dał numer telefonu w razie czego. No k⁎⁎wa, nikt nie lubi remontów, ale właściciel mieszkania zachował się przyzwoicie. Dzisiaj jakiś podczłowiek musiał wylać swoje frustracje, zamiast zadzwonić i porozmawiać z właścicielem. Wystarczyło zapytać "czy możecie nie wiercić po godzinie 16?". Kontener rzeczywiście kiepsko postawiony, ale dla mnie nie było to jakieś super trudne zadanie żeby go ominąć. Też można było zadzwonić i powiedzieć "panie, kontener przeszkadza w wyjeździe z garażu". Niestety, w takim momencie widocznie pała mięknie...

fc5d6a8f-6dfa-4cff-a42f-95d2f1687ab0

Komentarze (25)

@ZohanTSW ale po 16 ludzie odpoczywają po pracy. Tak naprawdę odkąd jest praca zdalna nikomu nie dogodzisz.

Wiec sąsiedzi powinni to przecierpieć i tyle. Takie uroki mieszkania w bloku.

na mój remont zadzwoniła sąsiadka na policję, bo stwierdziła, że nie można remontować w pandemii. zaznaczam że remont trwał niecałe trzy dni, też nie lubię być upierdliwcem dla otoczenia.¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

@ZohanTSW j tam zgłaszać sąsiadów którym z obory śmierdzi

Tak naprawdę jest rzesza ludzi która wszędzie znajdzie problem. Ale jest piątek! Radujmy się!

(A ja będę starał się nie myśleć o remoncie który chłop porzucił bo mi płytki spierdolił i muszę szukać nowego).

@ZohanTSW co za młoty mają z tymi remontami styczeń-luty? gdy ja mieszkałem na studiach w wynajmowanym mieszkaniu to 2 razy miałem taką sytuację. Tu sesja a jakiś obszczymur nade mną napierdala udarem

@Bolec39 widzisz, nie wszyscy studiują, a już nie wszyscy patrzą na to, żeby studentom było dobrze. Tym komentarzem narażasz się na kontrę "trzeba było się uczyć regularnie cały semestr" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Bolec39 xD co kogo obchodzi, że jaśnie Pan studiuje?


Jak ja pracuję na zmiany i czasem śpię w dzień to też mam chodzić i się na ludzi wkurzać, że remont robią?


Nie jesteś święta krową

@Bolec39


gdy ja mieszkałem na studiach w wynajmowanym mieszkaniu


To trzeba było wracać na wioskę do siebie albo kupić dom lub mieszkanie w innym bloku

Ale jak się nie ma co się lubi, to korki w uszy panie studenciaku

@LukB pamietam jak scianke burzyliśmy w mieszkaniu z ojcem. Nie chcieliśmy wynajmować kontenera/worka na gruz to do zsypu waliliśmy gruz. Aż przyszedł dozorca (cieć) i mówi żeby nie wrzucać bo na dole nie da się do śmietników wejść (akurat był na dole jak były zrzuty i musiał zostać potraktowany pyłem z gruzu XDDDD).

Ten od pracy to ale debil. Pracować trzeba cały rok, to niby, kiedy można robić remonty? NIGDY? Za to z kontenerem to przeginka.

@Pimenista2 Kto normalny zrzuca gruz do zsypu? ¯\_(ツ)/¯ pamiętam jak robiłem na budowie to debilr zamiast zamontować rure do gruzu, to z 5 piętra przy mocnym wietrze wysypali z wiadra gruz do kontenera, c⁎⁎j ze ktos mogl dostac kawałkiem cegły w łeb i zginac na miejscu ¯\_(ツ)

@Pimenista2 Tam gdzie robiłem to debile to kwadratu. Piąte piętro, a Ci wysypują gruz z wiadra to kontenera, wiatr mocny jak sk⁎⁎⁎⁎syn, wszystko rozwiewa, wystarczy, ze ktos przejdzie, bedzie jakis grubszu gruz przechodzien dostanie w łeb i trup na miejscu ¯\_(ツ)/¯ a co najzabawniejsze, nie ze jakis to januszex co oszczędza na wszystkim, ale rura od gruzu byla, leżała na ziemi, ale nikt nie pomyślal by jej uzyć, albo chociaz na linie spuszczac te wiadra z gruzem ¯\_(ツ)

@Pimenista2 Te rusztowania w niektorych miejscach nie były zakotwiczone do sciany i gibało na boki tym, a oni sie dziwili, ze balem sie wejsc xD no k⁎⁎wa jak Ci rusztowanie lata na wszystkie boki przy 10 piętrowym boku to nie trudno nie czuć lęku wysokości ¯\_(ツ)_/¯

@LukB po szklanie i na rusztowanie. Alkohol niweluje strach, a w trakcie upadku jesteś bardziej rozlużniony przez co ryzyko złamań maleje

@Pimenista2 xDD po prostu na⁎⁎⁎⁎ny w trzy d⁎⁎y sie rozjebiesz o ziemie tak samo jakbys spadal na trzezwo, tylko z tą różnicą, że narąbany jak szkop nie czułbys tego strachu xD

Zaloguj się aby komentować