Dzisiaj to nawet nie ma takiej tragedii, bałem się lodu pod świeżym sniegiem jak parę tyg. temu, wtedy jest tragedia, ale odwilż zrobiła swoje, jest prawie spoko. Prawie.
Szacun Stary. Szczerze podziwiam. Ja teraz jak sporo schudłem od września, to tej zimy jakoś po raz pierwszy doskwierają mi te mrozy fizycznie. To się serio czuje 😉
@Modrak pacz, ja izolatora termicznego mam mniej niż więcej, a po jeżdżeniu rowerem wczoraj było mi zadziwiająco ciepło, choć stałem na zewnątrz w bluzie i kloksach dobrych kilka minut Także ten, polecam!