Dzisiaj, pierwszy raz w tym roku mogłem spokojnie popływać. GPS w zegarku mi zgłupiał, bo uznał, że jak zegarek jest za długo pod wodą, to gubi zasięg. Możliwe jest też to, że przed pływaniem nie połączyłem go z aplikacja, żeby się dostosował do sygnału GPS. W każdym razie, wg zegarka przeplynalem 2km., gdzie realnie było to 1,5km. Jednak najbardziej cieszy mnie ilość spalonych kalorii 😁
Wartości najpewniej są zawyzone, ale i tak jakoś mi lepiej 🙃
#plywanie
