Dzisiaj, pierwszy raz w tym roku mogłem spokojnie popływać. GPS w zegarku mi zgłupiał, bo uznał, że jak zegarek jest za długo pod wodą, to gubi zasięg. Możliwe jest też to, że przed pływaniem nie połączyłem go z aplikacja, żeby się dostosował do sygnału GPS. W każdym razie, wg zegarka przeplynalem 2km., gdzie realnie było to 1,5km. Jednak najbardziej cieszy mnie ilość spalonych kalorii 😁

Wartości najpewniej są zawyzone, ale i tak jakoś mi lepiej 🙃

#plywanie

fe31587c-5486-4c54-a7a8-e4528012df4d

Komentarze (14)

@maximilianan Ja kiedyś zrobiłem około 8 km po pijaku wracając ze wsi w około 2 godziny idąc starym chińskim stylem kung-fu czyli "pijanu wężu".

I ani razu się nie wyjebałem.

@maximilianan Ale umiem pływać! Przynajmniej kiedyś umiałem jak służyłem w Kole Gospodyń Wiejskich "Komando Kwoki"

Ale teraz jakbym wskoczył do basenu to ostatnie co by po mnie było słychać to: "Plusk!" i ni ma chopa xd

@razALgul jak to uznał, GPS po prostu nie działa pod woda. Jak Ci bardzo zależy to są takie bojki, do których wrzucasz zegarek i przyczepiasz do ramienia i zegarek płynie za Tobą po powierzchni

@Zielczan aż tak, to nie. Po prostu się dziwię, bo z poprzednim zegarkiem nie miałem takich problemów. Np na basenie, takich sytuacji nie ma.

@markxvyarov w sumie ma to sens, bo jak tylko wyjmowałem zegarek z wody, żeby zobaczyć czas, to nagle aktualizowała się odległośc.

Zaloguj się aby komentować