Dzisiaj na talerzu wylądowała płyta, której raczej nikomu nie trzeba przedstawiać: znakomity Piotr Fronczewski jako Franek Kimono


Ja jestem King Bruce Lee karate mistrz!


#muzyka #winyle #polskamuzyka #winylegurgula #hobby #kolekcje

bdd7fc79-0d7d-4526-9184-bac9bbd0e074

Komentarze (9)

Ważna płyta. Pełna bólu, szczera a jednocześnie afirmująca życie. Piękna. Franek całkowicie się na niej obnażył. Sięgnął do dna swego ja i podał je sluchaczom na złotej tacy. Dziś już się tak nie śpiewa.

@DrGurgul Mam też tą reedycję co @papajaNie ma na niej niestety ''Pożegnania Franka'', ale za to jest ''Sweet Kimono'' Chodzi mi jeszcze po głowie płyta Andrzeja Korzyńskiego z soundtrackiem z Tulipana, tam też Fronczewski miał niezłe kawałki, ale ona chyba tylko na CD na razie wyszła w GAD Records.

Zaloguj się aby komentować