Dzisiaj bułeczki z przepisu przekazywanego z matki na córkę. Mam trochę czasu, to zrobiłam coś innego na kolację niż kanapki, parówki, frankfurterki czy jajka w różnych postaciach.


Bułeczki są z białym serem, bo tylko to znalazłam w lodówce. Można robić je z owocami, makiem, budyniem a także na słono np. z kapustą i grzybami.


Bułeczki ułożone na blasze są tak, że się że sobą sklejają. Niedawno dowiedziałam się, że to dlatego, ponieważ tak lubił mój dziadek. Nie lubił tej przypieczonej skórki na wierzchu. Nie wiedziałam o tym wcześniej, po prostu robiłam tak bo tak robiła moja mama. Prawie jak historia o wymiarach zbiorników na paliwo rakiet kosmicznych i końskiej d⁎⁎ie. Moje dwie córki odklejają skórkę jak jedzą. Jedna, bo ją lubi i zjada w pierwszej kolejności, druga - bo nie lubi i zostawia.

eeddeb72-8673-4b35-ba50-273a4de70843

Komentarze (9)

Moja babka robi takie z białym serem i rodzynkami na słodko. Najlepsze są z zimnym mlekiem i jedzone jeszcze ciepłe kiedy ser jeszcze do końca nie zastygł

@GazelkaFarelka Skoro już robisz taką reklamę, to proszę o przepis.

Ja dziś upichciłem moje ulubione żeberka słodko-kwaśne

@MrMareX 0,5 kg mąki, 250 ml mleka, 50 g drożdży, 50 g oleju, 65 g cukru.


Wyrabiasz ciasto drożdżowe, odstawiasz przykryte ściereczką na pół godziny do wyrośnięcia w ciepłe miejsce (można dosłownie przez chwikę delikatnie podgrzać piekarnik i tam wstawić miskę z ciastem). Po wyrośnięciu dzielisz na 12 równych części, formujesz kulki, rozgniatasz na placek, ładujesz łyżeczkę jakiegoś farszu (mogą być np. wiśnie z syropu czy świeze owoce, co tam masz w domu i lubisz). Zaklejasz starannie, zawijasz w kulkę i odkładasz na blachę. Zostaw jeszcze na pół godziny na blasze do wyrośnięcia. Można posmarować roztrzepanym jajkiem, ale może być i bez. Wstawiaj do nagrzanego do 175 stopni piekarnika na 25 minut.

@GazelkaFarelka nie wiem czemu w przepisach jest tak dużo drożdży , będzie szybciej ale zmniejszając ilość drożdży przy zwiększaniu czasu wyrastania daje dużo lepszy efekt

@S2k0 Może właśnie dlatego, żeby było szybciej. Do słodkich bułeczek na białej mące pszennej to jest wystarczające. Do ciasta drożdżowego "wytrawnego", na mące chlebowej, razowej czy z dodatkiem innych mąk faktycznie jest lepiej dać mniej drożdży, ciasto wstawić w chłodne miejsce i dać mu fermentować powoli godzinami. Dodaje się też wtedy bakterie kwasu mlekowego - w postaci niepasteryzowanego jogurtu, śmietany itp. Powstaje wtedy mikrobiom odpowiedzialny za wyrost i "przetrawienie" ciasta podobny do zakwasu.

Zaloguj się aby komentować