Dziś w nocy, pierwszy raz od dawna, musiałem zamknąć w nocy okno, bo było mi zimno. I stąd właśnie zrodził się wytwór poniższy:
Rewolucja wrześniowa
Lato się kończy wśród wrześniowego
chłodu, który gdzieś się ze zmierzchem zjawiając
siłą się wpycha ażeby zająć
miejce ciepłego wieczoru letniego.
Niedługo już w swetrach będziemy chodzili;
niedługo już kaszląc, charcząc, smarkając,
przez okno na aurę deszczową zerkając,
będziemy do kolejnego lata tęsknili.
Jesień nas chłodnym wiatrem opęta
w łysych gałęzi nas zamknie okowy,
z drzew liście opadną, jak ścięte głowy,
gdy stary porządek zastępuje nowy.
Wrzesień. Już rewolucja zaczęta.
#nasonety
#zafirewallem