Dziś w menu próbka aluminium z potencjalnie wysokim poziomem glinu.
Korzystam więc ze wsparcia trzech pomocników: HNO3, HCl i HF.
Po dodaniu HNO3 i HCl próbki reaguja gwałtownie i trzeba je dodatkowo polewać wodą, żeby nie wykipiały (tutaj mem z mlekiem jest właściwy).
Za chwilę dodam HF i dopiero wtedy zacznie się zabawa. Trzeba zakrecić butelki po dodaniu HF i jednocześnie pipnować, bo zamknięte butelki lubią wybuchać. A bycie ochlapanym przez kwasy, zwłaszcza HF, równa się ból i cierpienie. I potencjalnie wręcz agonalny ból zakończony śmiercią
HF jest skrajnie niebezpieczny, może kiedyś więcej o nim napiszę
