Dzietność w 2022 wyniosła 1.26
#polityka #demografia #polska #statystyki

Dzietność w 2022 wyniosła 1.26
#polityka #demografia #polska #statystyki

@zWypokaMnieWyebali Dopóki kobiety zajmujące się dziećmi nie dostaną zasiłku wysokości wypłaty minimalnej + składek ZUS od państwa nic się nie zmieni. Zamiast 500+ przez całe życie dziecka należało wprowadzić "stanowisko pracy Matka" gdzie kobieta mogła by przez 3 lata pracować na takim stanowisku i otrzymywać wynagrodzenie - później wiadomo przedszkola itp. Ale oddanie rocznego dziecka do żłobka na 9 godzin (żeby pójść na 8 do pracy), sądzę, że to nie najlepszy pomysł. W wieku 1,5 - 2 lat, należy zacząć aklimatyzację żłobkową - dziecko idzie do żłobka przez dwa dni, później choruje przez 2 tygodnie. Żłobek mógłby w tej opcji być współ-płatny (np.50% rodzic, 50% państwo). Po 3 roku życia dziecka, matka wraca na rynek pracy - sama zarabia pieniądze, a w tym czasie dziecko jest w przedszkolu - całość "przedsięwzięcia" dziecka nie wpływa bardzo negatywne na budżet rodziny.
@Fulleks ta, poza penją równą poprzedniej musieli by dodać ze 150 tysięcy odszkodowania za ominięte awanse, szkolenia, efekt wypadnięcia z rynku (koszt utraconych szans https://en.wikipedia.org/wiki/Opportunity_cost ). Ja w 3 lata miałam 2 awanse
@Fulleks
Dopóki kobiety zajmujące się dziećmi nie dostaną zasiłku wysokości wypłaty minimalnej + składek ZUS
Wtedy będą musiały się rozwinąć kliniki sztucznego zapłodnienia. Już teraz mężczyźni, którzy mają jakiekolwiek standardy nie są zainteresowani stałym związkiem z kobietą. Przeniesienie podstawowej roli mężczyzny z mężczyzny na państwo - tylko pogłębi problem.
Państwo zawsze będzie 'tym facetem' do którego kobieta pójdzie jak jej się ZNUDZI z partnerem z krwi i kości. Będąc w relacji z państwem kobieta nie musi nic robi ani się starać.
Jeśli weźmie się pod uwagę piramidę potrzeb Maslova, jak wszystkie podstawowe potrzeby są zapewnione, wtedy szuka się już tylko przyjemności.
Rozwiązłość nie jest przypadkiem w państwach gdzie państwo przesadnie dba o kobiety.
Co się dzieje jeśli państwo zapewnia za dużo. No jeśli nie trzeba się starać to dopóki ma się jako taki wygląd można się wyszaleć [20 lat] bo państwo nie dba o ilość partnerów, można też się utyć bo państwo nie ocenia urody etc.
...ale faceci...
Postęp = kobieta + mężczyzna [popęd sexualny, głównie mężczyzn]. Jak im się nie chce, bo nie ma dal kogo, to wszystko kuleje.
@Fulleks Nie wszystko rozbija się o kasę, są jeszcze takie aspekty jak zastanowienie się dokąd zmierza świat i czy chcesz aby dzieci w takim świecie żyły. Albo chociażby to, że nie każdy chce prze 2 lata wycierać obsrane dupsko pajacować z zabawkami i słuchać skrzeczenia gówniak po przyjściu z roboty. Potem przez kolejne 16-22 lata mierzyć się z różnymi innymi problemami bo dziecka samemu sobie nie zostawisz.
2 awanse
@zWypokaMnieWyebali to i tak spoko. Żona była na zdrowotnym, macierzyńskim i wychowawczym w sumie 15 miesięcy. Przed dzieckiem była na stopniu 8, tak jak większość jej działu, a szefowa na stopniu 10.
W międzyczasie cały dział odszedł. Odeszli też ludzie z innych działów, którzy byli w stanie zaświadczyć, że żona robiła dobrą robotę. Nie byli w stanie zrekrutować ludzi za kasę przewidzianą dla stopnia 8 i zatrudnili ich na stopniu 10, a szef nowy na 11. Żona wróciła na 8, zarabiała najmniej, choć miała największe doświadczenie i umiejętności. Z rok trwało, zanim wyrobiła odpowiednią pozycję i ją awansowano.
@zWypokaMnieWyebali Jeżeli Czesi czują "obowiązek narodowy" to w moim przekonaniu są na niższym poziomie świadomości świata niż Polacy. Nie ma żadnego obowiązku wobec kraju w którym się ktoś przypadkowo urodził. Nie powinno się w ogóle rozważać obowiązku wobec czegoś czego się samemu z własnej woli nie wybrało. Z czego w ogóle taki obowiązek miałby wynikać? Z chęci dostarczenia nowych niewolników elitom? Na jakiej podstawie ktoś uważa, że dany kraj powinno zamieszkiwać więcej ludzi, z tego co widzę światowy trend jest taki - musimy się mnożyć na potęgę. A może optymalna ilość ludzi na kraj wielkością Polski to nie 38 czy 80 mln tylko np 20, wtedy ceny ziemi nie będą z kosmosu i każdy chętny będzie mógł kupić swój hektar w jakiejś rozsądnej lokalizacji.
Problemem jest to, że nie da się utrzymać rodziny z jednej pensji. Brak miejsc w żłobkach bezpłatnych, płatne z kolei kosztują tyle ile jedna wypłata więc się nie opłaca. Do tego strach, że nie przeżyje się ciąży albo będzie musiał się rodzić upośledzone dziecko, wątpliwej jakości opieka zdrowotna, słaby transport poza dużymi aglomeracjami gdzie koszty życia są ogromne.
Zaloguj się aby komentować