Komentarze (17)
@Jira Któregoś pięknego razu jechałem wisłostradą, a przedemną jechał jakiś suv z panią za kierownicą. Strasznie blisko lewej krawędzi jechała, tak ją znosiło, oddalała się, znosiło, oddalała. Tam jest dosć wysoki krawężnik. W pewnym momencie ledwo dotkneła lewymi koła do tego krawężnika, oto polecała tylko chmura wiórów
Zaloguj się aby komentować


