Dzień dobry się z Państwem,

Napisałem i zapomniałem. A jak dzisiaj do kajeciku zajrzałem to sobie przypomniałem. A skoro sobie już przypomniałem, to pomyślałem, że się podzielę. No to się dzielę.


1 listopada


Fryzjer, sukienka i kreska nad okiem,

Garnitur, pantofle i krawat nowy,

Krytycznym spojrzeli na siebie wzrokiem,

I tak wystrojeni poszli na groby.


Wiązankę największą z możliwych nabyli

I karton zniczy - za całą wypłatę,

Aż epitafium kompletnie zakryli,

Tą dekoracją nagrobka bogatą.


I zdjęcie nad grobem wrzucając swoje

do sieci, nie pomyśleli oboje

jak płytkie kierują nimi motywy.


Gdyż nie dla zmarłych wcale robią to żywi,

(bo dekoracje zmarłym zbędne są w niebie)

Robimy to wszystko - wyłącznie dla siebie.


#zafirewallem #wolnewiersze #sonet

Komentarze (5)

@onpanopticon Tak sobie właśnie myślałem czy skomentujesz. Ale niech kupują, niech tam każdy sobie zgodnie z własną wolą i sumieniem. Ja na cmentarz idę tydzień/dwa przed, żeby pomóc rodzicom ale głównie żeby sobie pospacerować, popatrzeć na zdjęcia na nagrobkach i przede wszystkim - powspominać. Ostatnio widziałem grób, którego przybranie niesamowicie wyróżniało się w tej całej pstrokaciźnie dookoła. Wyróżniało się prostotą. Na środku uprzątniętej płyty z piaskowca stał jeden, duży, gliniany znicz. Nic więcej. I ten jeden znicz mówił absolutnie wszystko co potrzeba - pamiętamy.

Zaloguj się aby komentować