Dzień dobry.
Ponownie staje mi. Ponownie przychodzi mi przywitać się z Państwem w sprawie CXII edycji #nasonety tym razem na jej podsumowaniu.
Uwolnione zasady sprzyjają twórczości, więc otrzymaliśmy aż 9 propozycji od 6 osób. Frekwencja bardzo dobra, napisał nawet Pan Splash, który nie dostaje powiadomień z sonetów
Lista uczestników i wierszyków:
1 Bliskie spotkania trzeciego stopnia - @George_Stark
2 Kolonoskopia - @George_Stark
3 Kryzys męskości - @George_Stark
4 Barwy kocie - @splash545
5 Bez tytułu - @Piechur
6 Bez tytułu - @KatieWee
7 Bez tytułu - @KatieWee
8 Nieodpowiednie momenty - @Wrzoo
9 Spotkanie - @fonfi
Nie będę opisywał każdej propozycji z osobna, gdyż jestem za cienki w uszach. Już sobie napisałem kilka zdań do niektórych propozycji, po czym doszedłem do wniosku, że moje interpretacje i zrozumienie może być tak głupie, iż nawet nie przystoi
Ogłoszę jeno zwycięzcę. Chciałem nagrodzić Panią @KatieWee jednakowoż zwróciła uwagę na istotną rzecz. Otóż w jej wiersze sami wstawiamy sobie brakujące słowa, niedopowiedzenia, emocje i stąd odnosimy je do siebie i swoich odczuć. Być może stąd mnie mocniej uderzyły. Zapewne o to też chodzi w poezji. Aczkolwiek trafienie w moje subiektywne czułe punkty jest hmm... no właśnie, zbyt osobiste. Zatem ostatecznie wygrywa powracająca po czasie nieobecności na bitwach sonetowych @Wrzoo o która ubrała prozaiczną rzecz w takie słowa, że i tomik by się wsunęło. Takie bym chciał umieć, jak udało mi się również w komentarzu odpisać. O dziwo, nie lała tu wody.
Dziękuję wszystkim za udział. A Pani serdecznie gratuluję i współczuję jednocześnie.
#zafirewallem #podsumowanienasonety

