Komentarze (9)

@Miedzyzdroje2005 Znajomemu taki "jaszczomb",upolował kilka gołębi i miarka się przebrała w momencie jak ubił jakiegoś championa za kilka tysi. Kolega go odstrzelił,a za kilka dni przyszli z jakiejś organizacji i powiedzieli wprost ze ma nie kręcić tylko prowadzić gdzie zakopał ptaka bo i tak go znajdą bo ma nadajnik gps. Nie wiem jak się sprawa skończyła.

Mój tata mieszka pod lasem i też sobie strzelił gołębnik. Lokalne jastrzębie bardzo doceniły ten miły gest.

Ostatni gołąb był tak zestresowany, że przestał latać i jedyne co robił to siedział pod drzwiami wejściowymi do domu. Ciekawe czy go w końcu koty nie zeżarły.

Zaloguj się aby komentować