Dobra, miałam nic nie wrzucać, ale wena nie wybiera xD

#diriposta do wiersza diproposta


Katarek, kurza stopa


Ten się w cyrku nie śmieje, co ma małe dzieci,

Poznaje on bowiem katarków zastępy!

W domu wnet chorzy wszyscy moi faceci,

A ja zmierzam w szaleństwa ostępy…


W kichaniu, smarkaniu robią postępy,

Nos każdemu, czerwony, od podcierania świeci.

Kończą mi się pomysły i podstępy,

Chusteczki zużyte rosną w stosy rupieci.


Mąż spisania testamentu blisko,

Choroba ta straszna go nazabija,

Życie z każdym smarknięciem mocniej przemija.


Kiedyż się skończy to pobojowisko?

Tak męczy mnie to dla chorych schronisko,

Drobny katarek, a cała mecyja!


#nasonety #zafirewallem #poezja

Komentarze (25)

@moll Chusteczki i rupiecie? Rupiecie to sprzęty, graty według mnie. A z twojego komentarza zawiało jakąś dziwną aurą. No trudno. To była tylko moja drobna uwaga. Możesz ją mieć za nic

@DeGeneracja odpisałam Ci w takim samym tonie, w jakim napisałeś swój komentarz. Mi tam pasują rupiecie (zniszczone, bezużyteczne przedmioty)

Mąż spisania testamentu blisko,

Choroba ta straszna go nazabija,

Życie z każdym smarknięciem mocniej przemija.

Męskie przeziębienie to nie temat do żartów ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Zaloguj się aby komentować