Dobra mam pytanie.

Zacząłem czytać Proces Franza Kafki.

Nic wcześniej o tej książce nie czytałem, gdzieś mi się obiło o uszy i postanowiłem sprawdzić.

Jestem w drugim rozdziale.

Czy ta książka jest taka abstrakcyjna ale niesie za sobą wartość jakąś?

Bo na ten moment mam dziwne i nie przyjemne uczucie ją czytając i nie wiem czy w ogóle warto kontynuować xD

A może jestem za głupi?

#ksiazki #czytajzhejto

Komentarze (19)

Nie czytalem bo Kafka nigdy nie chcial zeby to bylo wydane, Brod jesli to czytasz z piekla to wiedz ze toba gardze. Niedotrzymac przysiegi danej umierajacemu przyjacielowi, ostatni krag piekla.

@Fletcher Ja się zachwyciłem Kafką, bo on już w latach 30-tych przeczuwał co nadchodzi. Geniusz.

Potem jeszcze czytałem Zamek, też jest to niepokojące uczucie bezsilności człowieczka wobec wielkiej machiny władzy. To nie była abstrakcja.

Kafkowskie klimaty były potem obecne w wielu innych książkach u Alberta Camus, Orwella (1984), Philipa Dicka oraz mój ukochany "Pamiętnik znaleziony w wannie" Stanisława Lema.

Jest świetny, niepokojący film Soderbergha "Kafka" z 1991 roku:


https://youtu.be/amEKXMbTDtw?feature=shared

@Lemon_ to niepokojące uczucie bezsilności człowieczka wobec wielkiej machiny władzy

sprawiedliwość zawsze wygrywa:

8f4057f9-1771-4a16-b459-7ee05ddd6ea0

@Fletcher generalnie nie rozumiem jarania się nią przez ludzi. Była słaba. Liczyłem, że dalej w treści się to zmieni, ale nie xD moja matka, która siedzi w książkach non stop, miała podobne wnioski. Jak przestaniesz czytać, to niewiele stracisz imo.

@goroncy_kartofel dzięki! Widzę zdania są podzielone. Spróbuję jednak przeczytać do końca, tak dla zasady, żebym mógł krytykować/zachwalać w pełni

@RogerThat No tak, trzeci rozdział trochę mnie wciągnął. I chyba zgadzam się z tym co jest faktycznie wartością tej książki.

Facet dostaje wezwanie do urzędu, tam nikt nic nie wie i nie potrafi czegokolwiek wyjaśnić, a potem ten facet umiera. Koniec.


Można było to opowiedzieć o wiele sprawniej i ciekawiej niż jakimiś deliryczno-onirycznym słowotokiem o niczym. No ale klasyka, więc musi się podobać każdemu, kto panicznie boi się łatki tumana i nieokrzesańca.

Zaloguj się aby komentować