Komentarze (11)

Korzystałem parę razy, ale nie wiem co o tym myśleć. Taki dziwny niesmak w ustach. Ale wolałbym to niż nałogowo palić fajki i zadymiać płuca

To ma tą zaletę ze nie śmierdzi jak ktos to ma w ryjcu. W Szwecji poczuć szlugi na ulicy to rzadkość. Chyba ze pod Lidlem koło busa wypchanego ziomeczkami w twarzach czerwonych jak cegła obutymi w dresy 4f.

@Cementniewiazacy nie uważam się za uzależnionego. Na początku roku bardzo poważnie złamałem nogę i przestałem zażywać z dnia na dzień od początku stycznia do połowy kwietnia aby dać nodze się wygoić po operacji. Zero efektów odstawienia.

Ja tam polecam rzucić to w cholerę i nie smućcie mi że jest ciężko, jarałem paczkę czerwonych Marlboro na dzień w wieku 22 lat a paliłem nałogowo od 16 roku życia. Od wielu lat szluga nie ruszyłem a jak ktoś obok mnie pali to teraz śmierdzi mi to prze okrutnie. Jedyny tytoń jaki jestem w stanie zaakceptować to ten fajkowy albo porządne cygaro. Od czasu do czasu, zasadniczo to dość rzadko i zwykle w towarzystwie, przy porządnej whiskey lubię sobie zapalić cygaro, ale tylko dla przyjemności.

Zaloguj się aby komentować